- Nasi poprzednicy przez osiem lat wydali 5 mld zł na drogi lokalne. To jest tyle, ile my wydajemy w ciągu jednego do półtora roku, porównajcie sobie - mówił w sobotę w Świebodzinie premiera Mateusz Morawiecki. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna w reakcji na te słowa powiedział, że prawnicy analizowali słowa szefa rządu.

- Kłamstwa, którymi operuje nie tylko premier Morawiecki, wszyscy politycy PiS zaangażowani w tę kampanię przekraczają nie tylko granice dobrego smaku i przyzwoitości, ale w ogóle deformują rzeczywistość i historię - mówił Schetyna. Zapowiedział złożenie pozwu wyborczego za "to kłamstwo, którego użył w swojej wypowiedzi premier Morawiecki, mówiąc, że nie było dróg i mostów za czasów poprzedników" oraz domaganie się sprostowania i zadośćuczynienia na rzecz WOŚP.

Dowiedz się więcej: Po słowach Morawieckiego PO składa pozew w trybie wyborczym

– Tak, rozumiem (słowa premiera - red.), dlatego że sam również to mówiłem. Proszę powiedzieć, jaki most wybudowali i gdzie ten most został wybudowany? – pytał  Stanisław Karczewski w rozmowie z TVN24.

– Mówmy o skali, my dajemy więcej w ciągu roku. Daliśmy już półtora, teraz kolejne pięć - sześć i pół miliarda złotych w ciągu jednego roku (na drogi - red.). Taki jest plan i za tyle zostaną wybudowane drogi – zapowiedział.

- Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że budowanie dróg to nie jest pstryknięcie palcem - zauważył marszałek Senatu. - Wybudowanie drogi to nie jest jak budowanie domu. Nie buduje się ich w dwa lata. Trzeba zrobić plan, uzgodnienia, wytyczyć trasę - wyliczał.