Trzaskowski nie jest przekonany do wprowadzenia obowiązkowych szczepień dla grup zawodowych, tak jak zrobiła Francja. Uważa, że byłoby to trudne, a lepsze byłoby wprowadzenie ograniczeń dla niezaszczepionych.

Polityk zauważył, że organizatorzy Campusu Polska Przyszłości zdecydowali o tym, że uczestnicy wydarzenia będą musieli być zaszczepieni. Dodał, że nie ma innej metody na opanowanie pandemii niż szczepienia i namawia do nich szczególnie młodych.

Prezydent Warszawy mówił, że niepokoi go wzmożona aktywność antyszczepionkowców, rozpowszechniających fałszywe informacje.

Trzaskowski docenia aktywność młodych ludzi, którzy sprzeciwiają się reformie szkolnictwa forsowanej przez ministra Czarnka, włączając się w walkę o nowoczesną edukację. Zauważa wzrost zainteresowania młodych ludzi sprawami politycznymi i społecznymi, takimi jak Strajk Kobiet.

Polityk, podobnie jak prezydenci innych miast, otrzymał maile z brutalnymi pogróżkami, zgłosił sprawę na policję. Przyznał jednak, że niechętnie mówi o groźbach, które dostaje często, bo uważa, że o to autorom pogróżek chodzi.

Trzaskowski przekazał, że wciąż zbierane są podpisy pod likwidacją TVP Info - "brutalnej i prostackiej" tuby rządu, jak ją nazwał. - Ale taki jest szef i prezes - dodał.

Podpisy są zbierane mimo zebranej niezbędnej liczby podpisów, bo "ludzie wciąż chcą się podpisywać" - tłumaczył Trzaskowski. Uważa też, że stacja nakręca spiralę nienawiści, ale jej skuteczność "podoba się Kaczyńskiemu".