PSL będzie głosowało za odebraniem immunitetu Marianowi Banasiowi?

Reforma wymiaru sprawiedliwości prowadzona sześć lat przez Zbigniewa Ziobrę poniosła klęskę. Ani procesy sądowe nie są krótsze, ani czas oczekiwania na procesy nie jest krótszy, prokuratura też praktycznie nie działa. Nie tylko w kraju jesteśmy niezadowoleni z reformy wymiaru sprawiedliwości, ale także niezadowolona jest Bruksela. Dwa orzeczenia europejskich sądów: TSUE i ETPC jasno pokazują, że ta reforma, którą przeprowadził Ziobro, jest zmarnowaniem czasu. Co ciekawe, ten niefunkcjonujący Zbigniew Ziobro jednak potrafił zainstalować w Ministerstwie Finansów, jeśli dzisiejsze doniesienia jego prokuratury są prawdziwe, mafię Banasiów, która rzeczywiście pokonała mafię VAT-owską, co pozwoliło państwu i rządowi uzyskać z tego ogromne wpływy. Jak twierdzi Ziobro, żeby zwalczać mafię, w ministerstwie trzeba zainstalować inną mafię, jednak obywatele nie mają z tego nic, bo wymiar sprawiedliwości jest gorszy niż sześć lat temu. Nie znamy wszystkich materiałów dotyczących szefa NIK. Informacje, które uzyskaliśmy parę dni temu, dotyczące Mariana Banasia i członków jego rodziny, świadczą o tym, że od 2019 r. w tej sprawie nic się nie zmieniło. Przed powołaniem pana Banasia na prezesa NIK mieliśmy wiele pytań o jego przeszłość, zadawaliśmy je premierowi Morawieckiemu i ministrowi Ziobrze, ale wtedy usłyszeliśmy, że Banaś jest kryształowo uczciwy i wszystko, co dotyczy jego osoby, to pomówienia mafii VAT-owskiej, którą tak dzielnie zwalczał. Teraz słyszymy, że te kwestie jednak zostaną podniesione i pani marszałek podejmie sprawę uchylenia immunitetu prezesowi NIK. PSL zastanowi się, co zrobić.

A pan zagłosuje za odebraniem tego immunitetu?

Tak, i będę do tego namawiał kolegów. Jeśli prawdą jest to, co mówi mecenas Małecki, że z zebranych materiałów przeciwko Banasiowi i jego rodzinie bicza ukręcić się nie da, to może lepiej będzie, jak pan Banaś szybko oczyści się przed sądem ze stawianych mu zarzutów. Kolejny prezes NIK nie powinien tkwić pod zarzutami przez kolejne pięć lat. Przypomnę, że poprzedni prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski też miał postawione zarzuty i do dziś żaden proces się nie zakończył. Albo materiał dowodowy jest słaby, albo zreformowany wymiar sprawiedliwości nie działa.

Rozumiem, że Marian Banaś powinien odejść?

Jeśli prawdą jest to, co wiedzieliśmy przed 2019 r. o jego oświadczeniach majątkowych i kwestiach związanych z prowadzonymi przez niego interesami, i jeśli dorzucimy do tego to, czego dowiadujemy się dziś, to jest jego kontakty z ludźmi, którzy informowali go o stanie postępowań jego i jego rodziny, to trzeba wyraźnie powiedzieć, że nie powinien być prezesem NIK.

Michał Dworczyk również miał nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i nadal jest szefem KPRM.

Ta władza lubi mieć na ważnych funkcjach państwowych ludzi uwikłanych. Jeśli są nieuwikłani, to raczej nie awansują oraz nie są powoływani. Sam premier Morawiecki jest uwikłany, bo do dziś nie znamy stanu jego posiadania majątkowego – ukrył to, przepisując pieniądze na żonę. Ustawa o jawności majątków rodzin najważniejszych urzędników utknęła w TK Julii Przyłębskiej i do końca kadencji nie możemy oczekiwać, że premier ujawni swój majątek. Podobnie jak nie znamy majątku ministra Szumowskiego. Niejasności jest tak dużo, że mnie to kompletnie nie dziwi.

—współpraca: Karol Ikonowicz

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ