W wyborach 2011 r. Dąbrowski dostał się do Sejmu z listy PiS. Następnie, po powstaniu Solidarnej Polski, dołączył do ugrupowania Zbigniewa Ziobry.
Poseł tłumaczył swoją decyzję tym, że chce współtworzyć szeroką, prawdziwie centrową formację chadecką.
"Odpowiedziałem na apel prezesa PSL Janusza Piechocińskiego, który zapowiedział tworzenie szerokiej formacji chadeckiej, prawdziwie centrowej. Wierzę, że taką formacją jest PSL, wierzę, że PSL w niedalekiej przyszłości będzie bardzo znaczącą siłą na polskiej scenie politycznej" - powiedział w czwartek Dąbrowski na konferencji prasowej.
Jak dodał, chce realnie wpływać na władzę, chce robić konkretne rzeczy dla Polski - szczególnie w czasach kryzysu.
Jan Bury: Witamy bardzo serdecznie posła Dąbrowskiego
Nowy poseł PSL zapewnił, że na jego decyzję nie miały wpływu sondaże wyborcze, które dają Solidarnej Polsce poparcie poniżej progu wyborczego. "Przychodzę po to, żeby budować, wierzę, że nowe prądy w PSL pchną partię do kilkunastoprocentowego poparcia wśród wyborców" - mówił Dąbrowski.
Jak dodał, chce być częścią konserwatywnego skrzydła w PSL.
Wczoraj rano w TVN24 o możliwości transferu poinformował wicepremier Janusz Piechociński. Nie podał jednak nazwiska, bo jak poinformował w rozmowie z rp.pl rzecznik PSL Krzysztof Kosiński rano odbyło się spotkanie władz klubu z opozycyjnym posłem, po którym miała być ustalona dokładna data transferu.
Andrzej Dąbrowski: Wspólnie uda nam się wiele osiągnąć