Reklama

Sanepid na tropie wirusa z Filipin

Główny inspektor sanitarny zajął się chorobą byłego prezydenta. – W ten sposób staje na czele politycznej krucjaty – komentuje Waldemar Dubaniowski

Publikacja: 12.10.2007 05:37

Andrzej Wojtyła, generalny inspektor sanitarny, przyznał wczoraj na antenie Radia TOK FM, że wszczął postępowanie w sprawie choroby Kwaśniewskiego. – Jeśli ktoś mówi, że ma wirusową chorobę tropikalną i istnieje podejrzenie, że to choroba zakaźna, taki jest obowiązek GIS – mówi „Rz” wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas.

Ta argumentacja nie przekonuje współpracowników byłego prezydenta. Zarzucają instytucji działanie na polityczne zlecenie i angażowanie się w kampanię wyborczą. – Najpierw służby specjalne, teraz GIS, jutro może inspektor weterynarii – ironizuje Dubaniowski.

Wiceminister Pinkas zapewnia, że procedury reguluje ustawa o chorobach zakaźnych i zakażeniach. – O ile pamiętam, podpisał ją prezydent Kwaśniewski – przypomina. – W postępowaniu GIS nie ma polityki, byłaby, gdyby się tym nie zajął.Zgodnie z ustawą istnieje możliwość przymusowego badania byłego prezydenta, a nawet objęcia kwarantanną wszystkich osób mających z nim kontakt. – Rozumiem, że kwarantannie będą podlegać także premier Kaczyński i jego kot – komentuje Dubaniowski. Sam zarażenia się nie boi.

Mniej do śmiechu jest Bogdanowi Lisowi, jedynce LiD w Gdańsku. Przyznaje, że ta sytuacja może zaszkodzić wizerunkowi partii. – LiD to ludzie poważni, a z tego robi się jakaś heca. To policzek dla ludzi, którzy wiążą nadzieję z taką osobą.

Aleksander Kwaśniewski poproszony wczoraj na konwencji LiD w Kaliszu o skomentowanie zapowiedzi GIS stwierdził jedynie: – To niegodziwe pytanie.

Reklama
Reklama

Wiadomo już, że były prezydent na pewno nie pojawi się na weekendowych konwencjach LiD we Wrocławiu i Zielonej Górze. – To wynika z planów, które kształtują się w ostatniej chwili – tłumaczył.

Szef SLD Wojciech Olejniczak wyjaśnia, że zmiana strategii jest efektem bezpardonowego ataku mediów na byłego prezydenta. Decyzja rozczarowała wrocławskich działaczy LiD. – Wielka szkoda, bo konwencja poświęcona jest polityce europejskiej, a nieobecna będzie na niej osoba, która przez dekadę nadawała jej ton – mówi „Rz” Janusz Krasoń, jedynka LiD we Wrocławiu.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Spóźniony wpis marszałka do rejestru korzyści. Co grozi Włodzimierzowi Czarzastemu?
Polityka
Pełczyńska-Nałęcz nie zostanie wicepremierką, renegocjacji umowy koalicyjnej nie będzie - ustaliła „Rzeczpospolita”
Polityka
Kaczyński chce zablokować sukces Tuska. Ruch należy do Nawrockiego
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama