Siemoniak komentował sprawę byłego już przewodniczącego KNF, który w trakcie rozmowy z Leszkiem Czarneckim kilka miesięcy temu, miał zasugerować właścicielowi Getin Noble Banku zatrudnienie wskazanego przez siebie prawnika, aby proces restrukturyzacji przebiegł bezproblemowo. Zdaniem Czarneckiego Chrzanowski zasugerował też jakie wynagrodzenie miałby otrzymać taki prawnik - po udanej restrukturyzacji miałoby to być ok. 40 mln złotych.

Po ujawnieniu sprawy Chrzanowski podał się do dymisji.

Jednak zdaniem Siemoniaka na byłym już szefie KNF sprawa się nie kończy, ponieważ "na pewno nie działał sam".

Jak mówił Siemoniak tzw. afera KNF "dotyczy prezesa NBP" Adama Glapińskiego, "którego pan Chrzanowski był wieloletnim asystentem i człowiekiem". - Ta sprawa dotyczy premiera Morawieckiego - dodał.

Zdaniem wiceprzewodniczącego PO niezbędne jest powołanie komisji śledczej ws. afery. Siemoniak ocenił, że w całej sprawie "chodzi o to, by jeszcze bliżej nam nieznany układ finansowy, choć pewne osoby są tutaj dość wyraźne, zaczął przejmować prywatne banki". - To jest scenariusz węgierski, to działo się na Węgrzech kilka lat temu, gdzie bliscy władzy biznesmeni przejmowali banki od innych biznesmenów – podkreślił.

Siemoniak podkreślił, że Chrzanowski "na pewno nie działa sam, na pewno jest to układ, trzeba dojść, kto w tym układzie jest".