Konferencja naukowa dla uczczenia czerwcowych wyborów 1989 r. miała się odbyć 16 maja w Krakowie. Pomysł wyszedł od działaczy małopolskiego Komitetu Obywatelskiego „Solidarności” sprzed 20 lat. Współorganizatorem została PAU. Miała zadbać o program i prelegentów.
Prof. Andrzej Nowak, promotor Pawła Zyzaka i wydawca jego książki „Lech Wałęsa. Idea i historia”, zaproszenie dostał 30 marca. Miał wygłosić referat o przemianach w
ZSRR za rządów Gorbaczowa w kontekście zmian w Polsce.
– 1 kwietnia sekretarz generalny PAU prof. Jerzy Wyrozumski przysłał mi list, że w „zaistniałej sytuacji” musi wycofać zaproszenie, choć mój referat jest interesujący – mówi prof. Nowak. – A przecież przez dwa dni mój dorobek naukowy się nie zmienił.
Konkretnych powodów nie podano. Wcześniej historyk z UJ wielokrotnie brał udział w konferencjach PAU.
– Napisałem do prof. Nowaka, bo mnie o to poproszono – mówi prof. Wyrozumski.
– Jako honorowego gościa zaprosiliśmy Lecha Wałęsę – tłumaczy główny organizator konferencji prof. Zygmunt Kolenda, przed 20 laty szef Komitetu Obywatelskiego w Krakowie. – Nie mogę sobie wyobrazić, by chciał słuchać prof. Nowaka, wydawcy tak niemiłej mu książki Zyzaka.
Krakowscy naukowcy są oburzeni. – Wpisuje się to w groźną logikę ostatnich wydarzeń związanych z publikacją książki Zyzaka – uważa prof. Maciej Urbanowski, historyk literatury polskiej z UJ.
– Skreślenie prof. Nowaka z listy referentów kojarzy się ze smutną tradycją orwellowskich praktyk PRL, gdy niewygodne politycznie nazwiska wykreślano z podręczników i encyklopedii – dodaje prof. Jan Prokop, romanista, członek korespondent PAU.
Ostatecznie konferencję w ogóle odwołano. – Nie chcemy wchodzić w awanturę, która powstała wokół książki Zyzaka – deklaruje prof. Wyrozumski.