Spin doktorzy PiS: Adam Bielan i Michał Kamiński, wracają do gry. – Zostali „przywróceni do łask” – mówią politycy tej partii. Mają znowu tworzyć strategię wizerunkową PiS i pomóc prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu w walce o reelekcję.
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, główne przesłanie nowej strategii partii to: „Jeśli nie możesz być lwem, musisz być lisem”. Nieoficjalnie politycy mówią, że chodzi o to, by odejść od znanej, partyjnej krytyki PiS kontra PO i teraz oceniać działania rządu przez wypowiedzi osób z zewnątrz, np. ekspertów.
– Najbliższy rok będzie dla PiS kluczowy, ale nie chcę się wypowiadać o wewnętrznych sprawach partii – mówi Bielan. I dodaje: – Teraz wszystkie ręce na pokład.
Jak na to reaguje Platforma? Grzegorz Dolniak, wiceszef Klubu PO, powątpiewa, że Bielan i Kamiński są nadal gotowi wypełniać wszystkie polecenia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. – To już chyba się skończyło – uważa. Przegrupowanie w szeregach opozycji wzbudziło jednak obawy polityków PO. Nie do końca wiedzą, jaki plan ma ich przeciwnik, dlatego są zdezorientowani.
Zdaniem politologa Wawrzyńca Konarskiego Jarosław Kaczyński powinien jak najmniej występować w mediach, a do walki wysyłać swoich najbardziej sprawdzonych żołnierzy, ale pod warunkiem, że mają „twarde argumenty”.
Podobnie uważa socjolog Jarosław Flis: – PiS, wbrew temu co teraz robi, powinien punktować błędy rządzących.
Jeszcze niedawno, po czerwcowych eurowyborach, przez kilka miesięcy Bielan i Kamiński byli w polityce krajowej nieobecni. Jednym z powodów było ich zaangażowanie w prace Parlamentu Europejskiego. Kamiński musiał się m.in. tłumaczyć z zarzutów o antysemickie wypowiedzi.
Ale byli także nieobecni w kluczowym dla PiS i prezydenta momencie, czyli gdy wybuchła afera hazardowa.
Natomiast na sejmowych korytarzach i w telewizyjnych studiach często pojawiali się inni europosłowie PiS: Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro. Co było powodem nieobecności Bielana i Kamińskiego?
Jak ustaliła „Rz”, przy opracowywaniu strategii dotyczącej reakcji na aferę hazardową i innych spraw związanych z rządem Donalda Tuska, np. kwestii stoczniowej, doszło do konfliktu w PiS. Chodziło o to, jak ostro atakować PO. Spin doktorzy uznali, że krytyka nie może być zbyt mocna i kierowana z partyjnej pozycji.
Jednak zwyciężyła przeciwstawna koncepcja doradców od PR Marka Kochana i Bogdana Szczesiaka (doradzają prezesowi PiS przynajmniej od kilkunastu miesięcy). Jednak nie przysporzyło to popularności PiS.
Spin doktorzy uważają, że należy zejść z „boiska”, które wyznaczył Donald Tusk na początku afery hazardowej, czyli wojny PO – PiS. – Bycie na tym polu nie przynosiło nam dobrych efektów – twierdzi Bielan.
Wiceprezes PiS Adam Lipiński do spin doktorów nie ma zastrzeżeń. – Są świetni – mówi. Ale równie wysoko ocenia Kochana i Szczesiaka.