Wybory samorządowe dopiero za rok, ale pomorskie Prawo i Sprawiedliwość już się do nich przygotowuje. Zamierza przejąć Gdańsk z rąk Pawła Adamowicza z PO, który stanowisko prezydenta miasta piastuje od ponad dziesięciu lat. Jak ustaliła „Rz”, część działaczy PiS do startu o jego fotel będzie namawiać Cymańskiego. Dlaczego akurat jego?
– Mimo braku kampanii w wyborach do Parlamentu Europejskiego miał świetny wynik. Jest znany, lubiany. W samorządzie też działał – wyliczają zalety byłego burmistrza Malborka pomorscy politycy PiS. – Mógłby być samorządową lokomotywą.
Co na to Cymański? – Z trzeciej ręki takie plotki do mnie docierają – potwierdza. I wylicza minusy pomysłu: – Burmistrz z importu? Mieszkańcy w takich wyborach zawsze oczekują kogoś swojego. Chciałbym popracować w PE.
Ale dodaje, że gdyby taka propozycja padła, głęboko by się nad nią „zastanowił i zamyślił”.
Czy Cymański ma szanse? Politycy PiS są przekonani, że tak, mimo iż nie jest gdańszczaninem. – Wie, co się dzieje w Gdańsku – mówią, choć przyznają, że bój z Platformą i Adamowiczem będzie ciężki. – Nawet sama kampania z Cymańskim dawałaby szanse na zwiększenie naszej obecności w samorządzie Pomorza – przekonują.
Politycy PO zdecydowanie wieszczą porażkę PiS w Gdańsku i na Pomorzu. – Nie ma takiego kandydata, który zagroziłby Adamowiczowi – mówi Arkadiusz Rybicki, poseł PO z Gdańska. I dodaje: – Cymański nie ma żadnych szans. Nie jest kojarzony z Gdańskiem.
Choć europoseł w czerwcowych wyborach otrzymał w okręgu pomorskim ponad 40 tys. głosów, w samym Gdańsku poparcie dla jego partii było mniejsze. Na kandydatów PiS głosowało niespełna 30 tys. osób, podczas gdy PO miała tam trzy razy większe poparcie.
Cymańskiego mogą też zniechęcać wyniki wyborów samorządowych w 2006 r. Wtedy w walce o fotel prezydenta Gdańska Adamowicz pokonał kandydata PiS Andrzeja Jaworskiego już w pierwszej turze.
Zdaniem Eryka Mistewicza, specjalisty od marketingu politycznego, Cymański ma szanse na zwycięstwo. – Z wizerunkowego punktu widzenia to strzał w dziesiątkę – mówi „Rz”. W jego ocenie słaby pomorski PiS musi wybrać silną markę, a taką jest Cymański.
Piotr Kubiak