– To najlepsza forma uzyskania informacji o sytuacji powodziowej i działaniach poszczególnych resortów na rzecz zwalczania skutków powodzi – tak Komorowski tłumaczy powód, dla którego zdecydował się zwołać radę.

Radę Gabinetową tworzy rząd, który obraduje pod przewodnictwem głowy państwa nad sprawami szczególnej wagi dla kraju. Jej zwoływanie jest jednym z ważniejszych uprawnień prezydenta. Nie ma ona mocy decyzyjnej.

Do tej pory prezydenci zwoływali ją w sytuacjach, gdy czuli się zaniepokojeni jakimiś działaniami rządu. Komorowski zastrzega jednak, że dobrze ocenia jego działania związane z walką z żywiołem.

– Zwołuję radę również po to, by wspólnie z ministrami ocenić możliwości finansowe, jakie państwo ma w walce ze skutkami żywiołu, a także przyjrzeć się projektom ustaw, które mają w przyszłości pomóc zapobiegać podobnym kataklizmom – twierdzi.

Chodzi np. o plany wprowadzenia zakazu budowy na terenach zalewowych. Komorowski zapowiedział, że wszystkie projekty, które będą dotyczyć tych zagadnień, trafią do specjalnej komisji, która w najbliższym czasie ma powstać w Sejmie.

Decyzję marszałka o zwołaniu Rady Gabinetowej natychmiast skrytykowała opozycja. – To jedynie kolejna odsłona kampanii wyborczej Bronisława Komorowskiego – ocenia Mariusz Błaszczak, rzecznik PiS. Rzecznik SLD Tomasz Kalita dodaje zaś, że Komorowski zwołał radę, by pokazać się jako osoba, która panuje nad sytuacją i rozlicza rząd z jego działań.