W sobotę na swojej konwencji decyzję o dołączeniu przed wyborami do Parlamentu Europejskiego do tworzonej przez Platformę Obywatelską Koalicji Europejskiej podjął Sojusz Lewicy Demokratycznej. Wcześniej o zjednoczenie opozycji w ramach takiej Koalicji apelowali m.in. byli premierzy rządów SLD - Włodzimierz Cimoszewicz, Leszek Miller i Marek Belka.
Dowiedz się więcej: SLD przystępuje do Koalicji Europejskiej
W niedzielę nad decyzją, jak wystartować w wyborach do PE, debatowała Rada Krajowa partii Zieloni. O podjętych wnioskach poinformował Marek Kossakowski, przewodniczący ugrupowania.
"Rada Krajowa Partii Zieloni zdecydowała, że w najbliższych wyborach wystartuje w szerokiej koalicji proeuropejskiej wspólnie z Platformą Obywatelską, Sojuszem Lewicy Demokratycznej, Polskim Stronnictwem Ludowym i Nowoczesną" - poinformował na Twitterze Kossakowski.
Wbrew temu, co napisał Kossakowski, Polskie Stronnictwo Ludowe nie podjęło jeszcze decyzji o dołączeniu do Koalicji.
W przypadku dostania się przez kandydatów Zielonych do PE, parlamentarzyści tej partii nie dołączą do Europejskiej Partii Ludowej (EPP), tylko do Grupy Zielonych. "Każda z partii Koalicji Europejskiej w PE idzie do swojej grupy" - poinformowali Zieloni.
"Podjęliśmy decyzję, która zdecyduje o losach Zielonych na lata. Mamy nadzieję, że będzie udana" - skomentował Maciej Józefowicz, rzecznik partii.
W wyborach do europarlamentu w 2014 roku Zieloni uzyskali niecałe 22,5 tys. głosów, czyli 0,32 proc.
Zadowolenie z decyzji Zielonych wyraziła na Twitterze Barbara Nowacka. "Koalicja rośnie w siłę. Dobra wiadomość od Zielonych" - napisała.