Informacja o podpisaniu przez prezydenta Warszawy karty LGBT wywołała wśród polityków dużo emocji. 

 

Rafał Trzaskowski wydał w związku z tym oświadczenie, w którym podkreślił, że wiele informacji, które pojawiły się w tej sprawie jest kłamstwem i manipulacją. Prezydent Warszawy odniósł się między innymi do kwestii dotyczących edukacji seksualnej oraz lekcji w szkołach. Jak zaznaczył, tematyka wychowania seksualnego pojawia się w szkole dopiero w IV klasie szkoły podstawowej, a głównym celem karty jest bezpieczeństwo oraz ochrona osób społeczności LGBT.

Polityk PiS Paweł Lisiecki stwierdził na Twitterze, że „wychowanie dzieci to jego sprawa, a w tej kwestii powinni się wypowiadać tylko i wyłącznie rodzice”. Słowa polityka skomentował Marek Jakubiak. „Ja również wydaję oświadczenie w sprawie. Ręce precz od moich dzieci! Moje dzieci-moja sprawa! W sprawie swoich dzieci powinni wypowiadać się tylko ich rodzice! Jestem za wprowadzeniem bykowego, tak aby emerytury członkom LGBT nie musiały płacić moje dzieci” - napisał na Twitterze. 

W Polsce w okresie po 1945 roku bykowym potocznie nazywano podatek płacony przez osoby bezdzietne, nieżonate i niezamężne powyżej 21. roku życia, a później powyżej 25. roku życia.