– Chciałbym walczyć o parytet na listach – powiedział w rozmowie z Radiem Zet Grzegorz Schetyna. – Jeżeli by się udało Koalicji Europejskiej, żeby zafunkcjonował, po raz pierwszy w historii polskiej demokracji ze 130 miejsc 65 zajęły kobiety. To by było coś wielkiego – podkreślił przewodniczący Platformy Obywatelskiej.
Czytaj także: Brat Pawła Adamowicza dostał propozycję startu w wyborach
Schetyna nie chciał zdradzić, kto ostatecznie dostanie „jedynkę”. – Na pewno znam premiera Cimoszewicza, marszałka, ministra spraw zagranicznych. Jest spora szansa, że będzie prowadził listę w Warszawie – powiedział. Mówiąc o Ewie Kopacz podkreślił natomiast, że „to będzie jej decyzja”, która zapadnie na spotkaniu w piątek, ale zasugerował, że bardziej prawdopodobny jest start byłej premier w Poznaniu.
Lider Platformy Obywatelskiej, pytany o ewentualny start Magdaleny Adamowicz w wyborach, przyznał, że rozmawia na ten temat z wdową po prezydencie Gdańska. – Rozmawiamy o tym i myślę, że ta decyzja troszkę się opóźni ze względu na to, że nie ma pani Adamowicz w kraju i dlatego potrzebujemy trochę czasu – podkreślił. Jak dodał, „bardzo mu na tym zależy, ze względu na to, co zdarzyło się w Gdańsku”.