Ministerstwo zdrowia i prokuratorzy prowadzą śledztwo w sprawie śmierci dzieci. Zgony prawdopodobnie były spowodowane zakażeniem krwi. Wszystkie dzieci zmarły w ciągu 24 godzin, w czwartek i piątek w klinice Rabta.

"Osoby odpowiedzialne za wszelkie zaniedbania będą postawione przed sądem" - zapowiedział tunezyjski premier w filmie opublikowanym przez jego biuro.

Tunezyjscy pediatrzy w wydanym oświadczeniu poinformowali, że "elementy trwającego śledztwa" wskazują na infekcję wywołaną przez dożylny produkt żywieniowy.

Stowarzyszenie pediatrów wezwało przy tym władze do "rzucenia światła" na sytuację i przypomniało "niepewne warunki, w jakich pracują zatrudnieni w służbie zdrowia".

Ministerstwo zdrowia stwierdziło we własnym komunikacie, że "podjęto środki zapobiegawcze i inne działania w celu uniknięcia kolejnych ofiar i zapewnienia statusu zdrowotnego innych dzieci na oddziale położniczym".

Tunezyjczycy skarżą się na upadek służb państwowych  i instytucji publicznych, od czasu obalenia Zine El-Abidine Ben Ali w 2011 roku. Po upadku byłego prezydenta, który salwował się ucieczką do Arabii Saudyjskiej po masowych protestach społecznych, w Tunezji zaszły demokratyczne zmiany, ale kraj wpadł w kryzys gospodarczy.