Reklama

Cyberradni. Zamiast ryz papieru noszą tablety

Rady miast, gmin i sejmików wolą elektroniczne dokumenty zamiast papierowych. Kupują sprzęt, oszczędzają pieniądze

Aktualizacja: 25.11.2011 01:13 Publikacja: 25.11.2011 01:11

Cyberradni. Zamiast ryz papieru noszą tablety

Foto: Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska

Pierwsze decyzje traktowano z podejrzliwością. Dziś zakupy laptopów dla samorządowców są coraz częstsze. Oni sami tłumaczą to oszczędnościami, które czasem pokrywają zakup komputerów już w połowie kadencji. Choć zdarza się, że samorządowcy wybierają bardzo drogi sprzęt.

W przyszłorocznym budżecie władze Lublina zarezerwowały 100 tys. zł na zakup przenośnych komputerów dla 31 radnych miejskich. – Ale nie musimy wydać aż tyle. Rzeczywistą kwotę poznamy po zakończeniu procedury przetargowej – zastrzega Katarzyna

Mieczkowska-Czerniak, rzeczniczka lubelskiego magistratu. Urzędnicy szacują, że dzięki temu ograniczą koszty druku i powielania dokumentów o ok. 20 tys. zł rocznie.

Od kwietnia służbowe laptopy mają już radni Sejmiku Województwa Lubelskiego. Każdy z 33 komputerów z oprogramowaniem kosztował prawie 4,2 tys. zł. – Oszczędzamy na papierze, którego na jedną zwykłą sesję zużywaliśmy ok. 30 ryz. Dochodzą do tego mniejsze koszty na tonery, wysyłkę pocztową, energię elektryczną, a nawet telefony – wylicza Beata Górka, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.

Choć nie wszyscy chyba już do nowych dokumentów się przyzwyczaili. W sierpniu lubelski radny wojewódzki Artur Soboń dostał z urzędu marszałkowskiego list, z którego dowiedział się, że zamówiona przezeń ekspertyza została wysłana  do niego e-mailem.

Reklama
Reklama

Radni sejmiku województwa małopolskiego z laptopów korzystają już drugą kadencję. W tym roku wysłużone modele zmienili na nowe. Inwestycja dla 39 rajców pochłonęła ponad 120 tys. zł.

Jeszcze bardziej nowocześnie odbywają się posiedzenia zarządu województwa małopolskiego (dwa razy w tygodniu). – Wszystkie dokumenty członkowie zarządu mają na tabletach. W dodatku od miesiąca dyrektorzy, którzy wcześniej musieli przyjeżdżać na te posiedzenia, łączą się z zarządem za pośrednictwem wideokonferencji, więc oprócz kosztów drukowania dokumentów oszczędzamy na paliwie i czasie pracy wielu urzędników – mówi Piotr Odorczuk z Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie. Wcześniej na posiedzenia zarządu zużywano miesięcznie 16 ryz papieru.

Z przenośnych komputerów korzystają radni powiatowi z Gliwic oraz miejscy w Białymstoku. Urzędnicy ze stolicy Podlasia wyliczyli, że 60 tys. zł, jakie wydali na laptopy, zwrócą się w połowie kadencji.

Netbooki swoim radnym zafundowały władze gminy Psary (woj. śląskie). Urządzenia dla 15 rajców kosztowały ok. 15 tys. zł.

– Tymczasem rocznie na materiały związane z przygotowaniem sesji, eksploatacją urządzeń wydawaliśmy ok. 10 tys. zł – informuje Tomasz Sadłoń, wójt gminy.

– Nadchodzą trudne czasy – ubolewa właściciel jednej z firm dostarczającej materiały biurowe do urzędów w całej Polsce. – W niektórych urzędach zamówienia na papier i tonery spadły o kilkanaście procent.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama