Reklama

„Solidarność” bije w rząd

Związek zawodowy zaostrza kurs. Poprze manifestacje o. Rydzyka, planuje ogromną kampanię medialną

Aktualizacja: 29.08.2012 13:35 Publikacja: 29.08.2012 02:21

„Solidarność” bije w rząd

Foto: Fotorzepa, pn Piotr Nowak

NSZZ „Solidarność" wyrasta na jednego z najważniejszych przeciwników politycznych rządu. Ma już ustalony cały harmonogram działań mających zaszkodzić gabinetowi Donalda Tuska. Stosuje przy tym nietypowe metody, wykorzystywane do tej pory głównie przez opozycję. W tym tygodniu złoży do Trybunału Konstytucyjnego skargę przeciwko reformie emerytalnej. Ale to dopiero początek. Jak dowiedziała się „Rz", na cały wrzesień zaplanowana jest  kampania medialna wymierzona w rząd. Głównym jej elementem będą specjalne spoty przypominające o wydłużeniu wieku emerytalnego i kampania przeciw tzw. umowom śmieciowym. Ma kosztować nawet do  10?mln zł – ważą się jeszcze losy, gdzie zostaną wyemitowane filmy. W grę wchodzą Internet, kina i telewizje. Związek wesprze też organizowaną przez środowiska związane z o. Rydzykiem manifestację „Obudź się, Polsko". Komisja Krajowa „S" zaapelowała wczoraj do członków i sympatyków związku o udział w proteście, który  29?września przejdzie ulicami Warszawy.

10 mln zł

może wydać „Solidarność" na jesienne akcje wymierzone w rząd

Związkowcy nie odpuszczają wieku emerytalnego, bo nie chcą, aby Polacy szybko zapomnieli, że rząd podjął tę niepopularną decyzję. – Chcemy jak najbardziej zaszkodzić rządowi, bo tylko wówczas zacznie się z nami liczyć – mówią wprost związkowcy. – Na decyzję koalicji mają wpływ tylko sondaże. Chcemy, aby spadały, wtedy rząd zacznie brać pod uwagę nasze argumenty – dodaje rzecznik „S" Marek Lewandowski.

W ten sposób związek zaczyna coraz śmielej wchodzić w politykę i wyrasta na jednego z liderów sprzeciwu wobec rządu. – Związki angażują się w politykę, bo wiedzą, że tylko tak mogą coś ugrać – mówi „Rz" dr Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Reklama
Reklama

Nowa strategia „Solidarności" po tym, gdy kojarzonego z PiS Janusza Śniadka zastąpił Piotr Duda, polega jednak na podnoszeniu spraw ważnych dla ludzi, które nie kojarzą się wyłącznie z wielką polityką. Tym samym może być skuteczna.

PO twierdzi, że te działania przeczą apolityczności „Solidarności". – Sprawa emerytur jest zamknięta. Wracanie do niej jest akcją typowo polityczną – mówi „Rz" rzecznik Klubu PO Paweł Olszewski. – Więcej czasu tracimy na wyplątywanie się z tych pomówień niż to wszystko warte – odpiera te zarzuty Lewandowski.

Bez względu na to, kto ma rację, pewne jest, że rząd osłabiony aferami Amber Gold i podsłuchową, a dodatkowo hamującą gospodarką czeka gorąca jesień.

Komentuje Jarosław Stróżyk

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Donald Tusk ogłosił powstanie Rady Przyszłości. „Chcemy, żeby Polska była liderem”
Polityka
Włodzimierz Czarzasty: Na RBN spytam Karola Nawrockiego, co robił w 2018 roku w Moskwie
Polityka
Czy prezydent powinien mieć prawo ułaskawiania skazanych? Znamy zdanie Polaków
Polityka
Partie widmo Zbigniewa Ziobry. Co ukrywają Solidarna i Suwerenna Polska?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama