Premier uznał, że nadeszła pora sprawdzenia, czy rząd ma nadal mandat do sprawowania władzy. - Jestem przekonany, że wotum zaufania potwierdzi mandat, jaki otrzymaliśmy od wyborców - dodał szef rządu. Zapowiedział, że w swym jutrzejszym wystąpieniu chce przedstawić Sejmowi precyzyjny i skuteczny plan na czas możliwego zaostrzenia kryzysu gospodarczego. Wymaga on jednak podtrzymania przez Sejm mandatu rządu, zwłaszcza w sytuacji, gdy jest on kwestionowany w przestrzeni publicznej.
- Jutro położymy karty na stół i przekonamy się, czy ważniejsze są jakieś wirtualne rzeczywistości, czy istnieje Sejm z większością, z rządem, który ma rządzić. Ja jestem przekonany, że wotum zaufania potwierdzi mandat, jaki dostaliśmy rok temu od wyborców - zaznaczył premier.
- Proszę o uczciwy rachunek tego, co robię ja i tego, co zamierza zrobić opozycja. Proponuję wotum zaufania, które jest dla mnie trudniejszym głosowaniem, niż tzw. konstruktywne wotum zaufania,który zamierza złożyć PiS. Wbrew temu, co mówi jeden z liderów opozycji, jutro opozycji wystarczy połowa głosów plus jeden, żeby udowodnić, że to opozycja ma rację - oświadczył Tusk.
Jak przekonywał, świadomie podejmuje to ryzyko - bo według niego - tylko rząd dysponujący jednoznaczną większością może prowadzić dalej sprawy kraju. - Jestem przekonany, że potrafimy to zrobić, chciałbym, żeby Polska zobaczyła, kto, jaki ma mandat do decydowania o sprawach Polski - zaznaczył szef rządu.
Premier zapewnił też, że nie jest "specjalistą od straszenia" Polaków. - Będę chciał w sposób przekonywujący i konkretny dać Polakom nadzieję, że mimo, iż kontekst nie jest łatwy - tak jak robiliśmy to przez pięć lat, także przez następne pięć lat potrafimy ochronić Polskę przed kryzysem - powiedział.
"Mocne słowa" premiera
Jak napisał na Twitterze podczas spotkania z klubem rzecznik Paweł Graś, premier w "mocnych słowach" wypowiedział się na temat środowego głosowania posłów PO nad ustawą aborcyjną.
Premier powiedział później dziennikarzom, że kompromis aborcyjny przyniósł dobre efekty. - Każdy, kto narusza ten kompromis, czy on jest z PiS, z Solidarnej Polski, od Palikota czy z Platformy naraża Polaków na wojnę aborcyjną. To jest dla mnie nie do zaakceptowania w żaden sposób. Dlatego oczekuję od posłów Platformy, aby ten ewidentny - moim zdaniem - błąd naprawili i to w trybie tak szybkim, jak to jest możliwe - podkreślił szef rządu.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Odpowiadając na sugestie, że część posłów może potrzymać swoje stanowisko, premier powiedział, że takie osoby mogą zademonstrować swoje zdanie w jutrzejszym głosowaniu.
W piątek po godz. 9.30 posłowie zapoznają się z informacją premiera na temat dokonań rządu oraz planów na 2013 rok. Wystąpienia wysłucha też prezydent Bronisław Komorowski.
Zgodnie z regulaminem Sejmu (art. 117) rozpatrzenie wniosku premiera o wyrażenie Radzie Ministrów wotum zaufania następuje na najbliższym posiedzeniu Sejmu, a w wypadku zgłoszenia wniosku w trakcie posiedzenia Sejmu - w czasie jego trwania. Debata nad wnioskiem obejmuje wyłącznie zadawanie pytań premierowi i jego odpowiedzi na pytania.
Sejm wyraża Radzie Ministrów wotum zaufania większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
O uchwaleniu lub nieuchwaleniu wotum zaufania Radzie Ministrów Marszałek Sejmu niezwłocznie zawiadamia prezydenta i Prezesa Rady Ministrów.