Czy w regionie rządzonym przez Platformę Obywatelską, PSL i Mniejszość Niemiecką wypada nazwać jedną z sal sejmiku imieniem Orła Białego? Propozycja Sojuszu Lewicy Demokratycznej wywołała burzliwą dyskusję o granicach poprawności politycznej na Opolszczyźnie, na której mieszka ponad 106 tys. obywateli Polski narodowości niemieckiej.

– Nie chcemy napięć w regionie – mówi „Rz" o pomyśle SLD przewodniczący sejmiku województwa Bogusław Wierdak (PO).

„Żaden inny symbol ani postać historyczna związana ze Śląskiem Opolskim nie zawiera w sobie tyle obiektywnego uniwersalizmu akceptowanego przez wielokulturową społeczność regionu opolskiego jak symbol Orła Białego" – piszą działacze SLD w uzasadnieniu projektu uchwały.

Radny tej partii Andrzej Mazur opowiada „Rz", że od ponad roku próbuje przeforsować pomysł z orłem, ale Platforma robi wszystko, by przeszkodzić.

– To jest tak śmieszne, że aż żałosne – mówi.

– Projekt SLD zostanie odrzucony, z pewnością nie będzie takiej nazwy – zapowiada Leszek Korzeniowski, poseł PO i szef partii w regionie, który pomysł Sojuszu traktuje jako polityczną hucpę. I tłumaczy, że „trzeba na tę sprawę patrzeć szerzej".

Michał Szułdrzyński: „Orzeł Biały" złą nazwą. PO przeciw symbolom narodowym?

Pomysłowi Sojuszu przyklaskują za to radni PiS. – Nasz klub jest jak najbardziej za Orłem Białym, bo i komu może przeszkadzać? Platforma chce być tak dalece poprawna politycznie, że zaczyna przesadzać – kwituje Damian Wyczkowski, radny PiS.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

Propozycja SLD nie podoba się posłowi Mniejszości Niemieckiej Ryszardowi Galli.

– Opolszczyzna jest specyficznym regionem, trzeba o tym pamiętać i unikać prowokacji. Nazwa powinna nawiązywać do regionu, a nie narodu – mówi poseł Galla.

Norbert Rasch, radny sejmiku i szef Mniejszości Niemieckiej, przyznaje, że w sprawie nazwy sali odbyło się spotkanie koalicyjne z Platformą Obywatelską.

– Jesteśmy wdzięczni PO, że chce uszanować wielokulturowość także w polityce – podkreśla.

Opolskie jest wyjątkowym województwem. W 22 gminach językiem pomocniczym jest niemiecki (jego naukę finansuje MEN). Wiele miejscowości ma dwujęzyczne nazwy. W urzędzie marszałkowskim pracuje dużo Niemców. – Cały czas robimy ukłon w stronę Niemców, nawet w tak banalnej sprawie jak nazwa sali – wzdycha jeden z opozycyjnych radnych.