PSL i PJN mają ogłosić dziś na wspólnej konferencji prasowej wzmocnioną współpracę między dwiema partiami. Będzie nawet wspólne logo i hasło.
Na czym ma polegać zapowiadana współpraca? Jak dowiedziała się „Rz", powstanie kilka zespołów programowych złożonych z polityków obu partii, które będą się spotykać przynajmniej raz w miesiącu i pracować nad wspólnymi rozwiązaniami. Obie partie chcą zaprosić do pracy także szerokie grono ekspertów. Spotkania zaplanowano aż do września.
Wypracowane na nich projekty ustaw ludowcy będą zgłaszać potem w Sejmie. Także projekty, które dziś PJN ma „w szufladach", będą przedmiotem zainteresowania PSL.
– Niektóre są naprawdę ciekawe i wartościowe – mówią w PSL.
Z informacji „Rz" wynika, że ludowcy najbardziej są zainteresowani kwestiami związanymi z rodziną, pracą, bezrobociem i głębszą współpracą ze środowiskami przedsiębiorców. PJN może im w tym pomóc.
Partie powołają wspólne zespoły merytoryczne i razem będą pisać projekty ustaw
Dziś odbyło się nieformalne spotkanie liderów PSL oraz PJN. Wzięli w nim udział ze strony PSL m.in. szef klubu PO Jan Bury, ale także minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz i były minister rolnictwa Marek Sawicki. Ze strony PJN byli Wojciech Mojzesowicz i Elżbieta Jakubiak. Lidera PJN Pawła Kowala zatrzymały obowiązki w Brukseli, wcześniej jednak także miał rozmawiać z liderami PSL.
Czy wszystko razem można traktować jako przygrywkę do wspólnego startu w wyborach PE, a potem krajowych? Niektórzy zaczęli już spekulować, że to oznacza nieformalny udział PJN w koalicji rządzącej. Europoseł PO Krzysztof Lisek napisał wczoraj na Twitterze: „Witam serdecznie nowych koalicjantów z PJN! :))". Szybko wytłumaczył, że to żart.
Cafe „Rz": PSL i PJN - coś z tego będzie?
Politycy PSL i PJN są ostrożni w deklaracjach. – Na razie planujemy długofalową, rozpisaną na kilka miesięcy wzmocnioną współpracę programową, będziemy się zajmować konkretnymi rozwiązaniami merytorycznymi – mówi Krzysztof Kosiński, rzecznik PSL.
– Chcemy mieć wpływ na rzeczy, które nas interesują: przedsiębiorczość, rynek pracy, politykę rodzinną, sprawy przyszłości Polski w UE – podkreśla Paweł Kowal z PJN. I zaraz dodaje: – Nie ma mowy o udziale w rządzie, szczególnie po wybrykach PO w sprawach światopoglądowych.
Sojusz z PJN to jeden z elementów zapowiadanej przez nowego lidera PSL strategii budowania dużej formacji centroprawicowej. Janusz Piechociński zaprosił do współpracy nie tylko PJN, ale także Solidarną Polskę i Stronnictwo Demokratyczne. Partia Zbigniewa Ziobry odpowiedziała już, że nie jest zainteresowana propozycją PSL. Odbyło się za to spotkanie z Pawłem Piskorskim, liderem SD. Nie padła na nim deklaracja ścisłej współpracy – jak z PJN.