Reklama
Rozwiń
Reklama

Patent na galopujące bezrobocie

Rząd przyspiesza z ustawami antykryzysowymi, pośredniaki dostaną więcej pieniędzy. Prof. Gomułka: – To aspiryna. Potrzeba gruntownych reform

Publikacja: 04.02.2013 01:53

Patent na galopujące bezrobocie

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Rząd przyjmie jutro projekt nowelizacji kodeksu pracy zakładający roczne rozliczenie czasu pracy. To jedno z rozwiązań ustawy antykryzysowej z 2009 r. szczególnie chwalone przez przedsiębiorców.

Dzięki wydłużonemu (z czterech miesięcy) okresowi rozliczeniowemu firmy mogą np. skrócić czas pracy, gdy jest mniej zamówień i nie płacić za przestoje. A kiedy roboty przybywa, wydłużyć go i nie płacić za nadgodziny. Ważne, by wszystko zbilansowało się w rocznym rozliczeniu.

O wejście tego rozwiązania na stałe do kodeksu przedsiębiorcy walczyli od 2009 r. Jednak dopóki sytuacja w gospodarce nie stała się tak trudna jak obecnie, dopóty rząd z tym zwlekał. Zwłaszcza że ostro protestowały związki.

Teraz przepchnięcie tej ustawy stało się prostsze, a skorzystają na niej szczególnie duże firmy, np. z branży motoryzacyjnej czy budowlanej. Przy sztywnym czasie pracy, uciekałyby się do zwolnień idących nawet w setki osób.

Przyjęcie jutro projektu zmian oznacza, że jeszcze w tym miesiącu zajmie się nim Sejm, a nowelizacja powinna wejść w życie do połowy roku.

Reklama
Reklama

Przyspieszają także prace nad ustawą antykryzysową zakładającą pomoc finansową dla tych firm, którym z powodu spowolnienia gospodarczego spadły obroty. Z informacji „Rz", wynika, że rząd ma się nią zająć w drugiej połowie lutego.

Zdecydowano się także na większe wsparcie aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu – zwłaszcza na refundowanie miejsc pracy, dotacje na założenie firmy i staże dla absolwentów.

– Pierwsza transza pieniędzy z Funduszu Pracy trafiła do powiatowych urzędów pracy na przełomie roku. Te pieniądze już działają, dlatego spodziewamy się, że bezrobocie w lutym nie będzie rosło tak szybko, a od marca sytuacja zacznie się poprawiać – mówi „Rz" wiceminister pracy Jacek Męcina.

Według szacunków „Rz", bezrobocie w lutym dojdzie nawet do 14,5 proc. i będzie najwyższe od blisko siedmiu lat. Jak pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, szefowie wielu pośredniaków mówią o dramatycznej sytuacji, choć przyznają, że byłaby gorsza, gdyby nie pieniądze z Funduszu Pracy.

Już w tym miesiącu resort pracy planuje przeznaczyć dodatkowe środki na walkę z bezrobociem. Pierwotnie miało być to 60 mln zł, ale może być nawet 100 mln.  – Chcemy, aby trafiły głównie do młodych i osób po 50. roku życia. One są obecnie w najtrudniejszej sytuacji – mówi Męcina.

Resort szacuje, że w połowie roku bez pracy może być nawet co drugi absolwent.

Reklama
Reklama

Dodatkowo na wiosnę urzędy dostaną dodatkowe pieniądze na programy specjalne wspierające młodzież i młode matki.  Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz nie wyklucza, że w drugim półroczu wystąpi do ministra finansów o odmrożenie dodatkowych środków z funduszu.

– Te propozycje to aspiryna. Żeby sytuacja poprawiła się trwale, potrzeba gruntownych reform – mówi „Rz" prof. Stanisław Gomułka, były wiceminister finansów.

Potwierdza to prof. Elżbieta Kryńska, ekonomistka z Uniwersytetu Łódzkiego. – Tylko poprawa sytuacji w gospodarce pozwoli trwale zmniejszyć bezrobocie – tłumaczy. – Ale zwiększenie nakładów na walkę z nim pozwoli wielu osobom łagodniej przeżyć kryzys – zastrzega.

Przedsiębiorcy nie potrzebują większej kadry. Rozmowa z Maciejem Buczkowskim, prezesem Instytutu Badań Strukturalnych.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż. Polacy ocenili, czy polityka Donalda Trumpa jest korzystna dla naszych interesów
Polityka
Polska 2050 traci posłankę. Efekt zaproponowanej przez Pełczyńską-Nałęcz uchwały
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają wypowiedź ambasadora USA o Grzegorzu Braunie?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama