Dane z 99,25% obwodów wskazują, że wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość - 45,57%, przed Koalicją Europejską - 38,29% i Wiosną - 6,04%. Tylko te trzy ugrupowania będą mieć swoich europosłów.

- Ja bardzo często to mówię i powtarzam: to jest tak jak ze skoczkami. Jesteśmy skoncentrowani na tym, żeby dobrą pracę wykonać. I wykonaliśmy dobrą pracę - mówił o wyniku PiS Karczewski.

Marszałek Senatu nazwał wynik wyborów "bardzo miłą niespodzianką". Podziękował przy tym osobom, "które w ogóle wzięły" udział w wyborach. - Takiej frekwencji nikt się nie spodziewał. To jest naprawdę wielki dzień polskiej demokracji i to też zadaje kłam tym wszystkim, którzy mówią, że w Polsce nie ma demokracji - dodał. - Pokazaliśmy im, pokazaliśmy Europie, pokazaliśmy wszystkim, że Polska jest demokratyczna i że Polska jest jedna, i że Polska jest wspaniała - dodał.

Mówiąc o wyniku PiS-u Karczewski podkreślił, że PiS zawdzięcza go temu, iż jest "wiarygodny, rzetelny, odpowiedzialny i realizuje swój program".

- Budżet się spina i będzie się spinał, wbrew temu, co mówił kandydat, który startował z Londynu. Nie wiem, czy się dostał, czy się nie dostał (chodzi o Jacka Rostowskiego, nie zdobył mandatu startując z list Change UK - red.) - dodał Karczewski pytany o to, czy Polskę stać na realizację programu PiS w zakresie transferów socjalnych.

Pytany o wynik Koalicji Europejskiej Karczewski ocenił, że zaszkodził jej "brak programu, brak spoiwa". - No bo co łączy PSL z feministkami? Co łączy z bardzo lewicowymi poglądami PSL? - pytał.

Karczewski ocenił też, że PiS "wszędzie pozyskał nowych wyborców". - I wśród pacjentów (...) i wśród Polaków z wyższym wykształceniem, z niższym, z zasadniczym wykształceniem. Wszędzie zyskaliśmy elektorat - wyliczał. - Szczególnie w małych miasteczkach. Będziemy pracowali również dla miast - dodał.