Koszt tej delegacji to, według "Gazety Wyborczej", ponad 14 tysięcy złotych.
Zbigniew Ziobro ocenił, że nie widzi problemu, jeśli Szczerski „pojechał tam pracować z Polakami, naświetlać problemy, które są ważne dla kraju". – Gazeta organizuje spotkania, a Sejm za to płaci? Niech gazeta płaci za te spotkania – proponowała Monika Olejnik.
Ziobro odpowiedział, że gazeta „zainicjowała" spotkanie. Przy okazji awansował „Gazetę Polską" na organizacją międzynarodową. – Mnóstwo organizacji międzynarodowych, które zapraszają polskich posłów, zaprasza, a nie płaci. Posłowie jeżdżą i to jest często z korzyścią dla Polski i naszego wizerunku – mówił Ziobro.
Czytaj także: Poseł Hofman równocześnie w Warszawie i Londynie
Czytaj także: Kopacz o poselskich wyjazdach: Nie znam przepisu, który naprawiałby charaktery
Monika Olejnik przypomniała, że Gazeta Polska pisze, że Donald Tusk i Władimir Putin zamordowali Lecha Kaczyńskiego, a prowadzona jest przez Tomasza Sakiewicza.
- Nie odpowiadam za klimat „Gazety Polskiej" – odpowiedział Ziobro. - Profesor Szczerski jest człowiekiem o bardzo wysokiej kompetencji, jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Wielu ekspertów ma o nim dobre zdanie. Wstydu nie przynosi Polsce – dodał.
Ziobro odniósł się do wyrzucenia z PiS posłów zamieszanych w aferę madrycką. - To inne standardy niż u pana Tuska, tak jak wyglądała sprawa Nowaka - mówił. - Byłym posłom grożą różne nieprzyjemne rzeczy - powiedział Ziobro odnosząc się do możliwych kar, które mogą ich dotknąć w wyniku nadużyć.
- Zrobili coś, czego nie da się bronić, cieszę się z reakcji PiS - podkreślił. Monika Olejnik zaznaczyła, że nie można było oczekiwać innej reakcji.