Reklama

Sejm. PSL raczej nie stanie na drodze Kidawie-Błońskiej

Marszałek Radosław Sikorski złożył rezygnację. Zastąpi go zapewne obecna rzecznik rządu, a ją – poseł Cezary Tomczyk.
Małgorzata Kidawa-Błońska

Małgorzata Kidawa-Błońska

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Roszady są efektem działań kontrowersyjnego biznesmena Zbigniewa Stonogi, który przed dwoma tygodniami opublikował w sieci akta afery podsłuchowej. Z funkcjami w rządzie pożegnali się m.in. nagrani w restauracji ministrowie: zdrowia Bartosz Arłukowicz, skarbu Włodzimierz Karpiński i sportu Andrzej Biernat, oraz koordynator do spraw służb specjalnych Jacek Cichocki.

Innego bohatera podsłuchów Radosława Sikorskiego nie dało się pozbawić funkcji od razu, bo konieczne było zwołanie posiedzenia Sejmu.

Rozpoczęło się ono we wtorek, a marszałek rezygnację złożył rano. – Serdecznie dziękuję za współpracę. Do zobaczenia – powiedział tylko dziennikarzom.

Zgodnie z regulaminem obowiązki marszałka przejął wicemarszałek Jerzy Wenderlich z SLD – jako najstarszy członek Prezydium Sejmu. Jednocześnie jest on kandydatem swojego klubu na marszałka.

– W przeciwieństwie do Radosława Sikorskiego nie jest butny i arogancki – zachwalał rzecznik SLD Dariusz Joński.

Swojego kandydata Józefa Zycha może wystawić PSL, choć przedstawiciele tej partii nieoficjalnie mówią, że zapowiadają to tylko po to, by zachęcić Platformę do przyjęcia ważnych dla ludowców ustaw.

Pewna wyboru wydaje się więc Małgorzata Kidawa-Błońska. Po wycieku akt z afery podsłuchowej na stanowisko marszałka zarekomendowała ją premier Ewa Kopacz. Przed tygodniem rekomendację poparł zarząd Platformy.

Reklama
Reklama

Kidawa-Błońska jest rzecznikiem rządu, więc roszada nastąpi również na tym stanowisku. W poniedziałek Kopacz zapowiedziała, że zastąpi ją 30-letni poseł PO z Sieradza Cezary Tomczyk. – Ma bardzo ładną polszczyznę i znajomość dziennikarstwa – stwierdziła. Nieoficjalnie politycy PO podają inną przyczynę nominacji. – Jest podopiecznym Biernata, który po dymisji chciał mieć swojego człowieka w rządzie – mówi jeden z nich.

W poniedziałek premier zapowiedziała też, że szef jej gabinetu Marcin Kierwiński pokieruje sztabem PO w wyborach parlamentarnych, a była minister sportu Joanna Mucha zostanie tego sztabu rzeczniczką. Zdaniem szefa Klubu Parlamentarnego PO Rafała Grupińskiego te nominacje gwarantują „ciekawą kampanię wyborczą".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Polityka
„Rzecz w tym”: „Ogień” w PiS i początek nowej kampanii
Polityka
Ceny paliw rosną. Donald Tusk odsyła do „drugiego Donalda”
Polityka
Tak rozłożyłyby się mandaty w przyszłym Sejmie. Czy to PiS z koalicjantami stworzy rząd?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama