Czy kierownictwo MSWiA miało pełne informacje na temat ustaleń zespołu Biura Ochrony Rządu, m.in. o powodach wszczęcia postępowań dyscyplinarnych wobec dwóch mechaników, którzy odpowiadali za stan samochodu prezydenta?
Wiemy tyle, ile ujawniono w raporcie podanym na konferencji szefów BOR w ubiegłym tygodniu.
Więc tych informacji nie mieli przełożeni? Dlaczego?
Nasz zespół kontrolny w sposób szerszy zbada całość, w tym informacje podane przez „Rzeczpospolitą”. Także funkcjonujące w BOR procedury i ich stosowanie. Nie może być tak, że byłe szefostwo wydaje niezgodne z wymogami producenta instrukcje wykorzystania samochodów i użytkowania opon.
Czytaj więcej:
Posiadamy dokumenty z których wynika, że te instrukcje były zgodne z wymogami producenta bmw.
Sprawdzimy to.
Kontrola MSWiA wskazuje na brak zaufania wobec szefów BOR.
MSWiA prowadzi nadzór nad służbami, w tym nad Biurem Ochrony Rządu. I naszym obowiązkiem jest ten nadzór wypełniać w sposób prawdziwy a nie pozorny. Prokuratura ma swoje zadania, ale nadzór nasz musi być aktywny.
Kto będzie prowadził kontrolę?
Pracownicy dwóch departamentów MSWiA: kontroli i porządku publicznego. Oczekujemy wyników do 14 dni.
Jeśli informacje „Rzeczpospolitej” się potwierdzą, kto według pana powinien za to odpowiedzieć? I jakie powinny być to konsekwencje?
Byłaby to z mojej strony wielka nieodpowiedzialność, gdybym wydawał wyroki zanim się kontrola zakończy. Zweryfikujemy fakty, chcemy poznać całą prawdę.