Cimoszewicz podpisał się pod listem byłych prezydentów, premierów i ministrów, którzy uważają, że Polska zmierza ku autorytaryzmowi.
Cimoszewicz mówił w Polsat News, że władza musi liczyć się z konstytucją. - Opozycja też musi zrozumieć, że to jest czas szczególny, że nie powinna ze sobą walczyć i rywalizować - uważa były premier.
- Chcemy zasygnalizować, że grono ludzi o różnych biografiach, doświadczeniach, poglądach, łączy się w przekonaniu o powadze sytuacji w naszym kraju - tłumaczył Cimoszewicz.
- Jesteśmy przekonani, że rzeczywiście praworządność i demokracja są w Polsce zagrożone i wymaga to obywatelskiej reakcji i sprzeciwu - dodał.
Cimoszewicz powiedział, że list nie powstał po to, by niekonstytucyjnie odebrać władzę, lecz by skłonić polityków do zastanowienia się.
- Bardzo szkoda, że premier Beata Szydło nie potrafi na chwilę wstrzymać się z komentarzami, zastanowić się, czy rzeczywiście cały świat dookoła się myli, Europa, Stany Zjednoczone, różne międzynarodowe instytucje, tysiące polskich prawników, a tylko ona i jej otoczenie mają rację. My uważamy inaczej - powiedział.