- Mało która postać doby transformacji nadawała by się na bohatera sztuki tak, jak Andrzej Lepper – uważa prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Nad spektaklem opartym na życiu Andrzeja Leppera, twórcy Samoobrony i wicepremiera w pierwszym rządzie PiS pracuje libański reżyser filmowy i teatralny Rabih Mroué.

W Bydgoszczy podczas Festiwalu Prapremier w 2015 roku pokazano jeden z jego najgłośniejszych spektakli: "Riding on a Cloud", który opowiada historię brata reżysera, postrzelonego podczas wojny w Libanie.

Jak uważają twórcy „Tu Wersalu nie będzie!" przewodniczący „Samoobrony" był jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej sceny politycznej ostatnich dwudziestu lat.

Był politykiem wyjątkowo często obecnym w mediach, budzącym zazwyczaj bardzo silne emocje, zarazem jednak uparcie poddawany był łatwym i nieraz stereotypowym ocenom.

- Trochę tak, jakby rozmaite grupy społeczne projektowały na Leppera własne lęki, potrzeby i obsesje – tłumaczą twórcy spektaklu.

Podkreślają, że reżyser nie tylko przyjrzy się w sztuce postaci Leppera, ale jednocześnie odsłoni nieoczywiste perspektywy polskiej transformacji.

Nad scenariuszem poza Mroué pracują Marta Keil, która jest również kuratorką projektu oraz Piotr Grzymisławski. Jest to pierwsza polska produkcja teatralna Mroué.

W spektaklu wystąpią bydgoscy aktorzy Teatru Polskiego Jan Sobolewski, Małgorzata Trofimiuk oraz Piotr Wawer Jr. Premiera 18 czerwca.

Prof. Chwedoruk w rozmowie z nami przyznaje, że życiorys Andrzeja Leppera jest jednym z barwniejszych doby transformacji.

- Jest wręcz stworzony do sztuki teatralnej, w którym słowo dramat jak i przesłanie miesza się stale – zauważa politolog. Przypomina, że Samoobrona była oddolnym ruchem społecznym, który przeszedł długą drogą, by dotrzeć do wielkiej polityki.

– Sam Lepper był politykiem odrzucanym przez elity, którego życie jest ciekawą kanwą do odwiecznej dyskusji między chłopem a szlachcicem, czy między ludem a inteligencją. Na to nakładają się dodatkowo osobiste dramaty Andrzeja Leppera od początku jego publicznej działalności do, owianej pewną kanwą tajemniczości, śmierci – tłumaczy politolog.

Jego zdaniem, mało który polityk okresu transformacji nadaje się na bohatera sztuki, choć są pewnie bardziej znani niż Lepper i na pewno zagoszczą w podręcznikach historii, a niekoniecznie będzie w nich miejsce dla twórcy Samoobrony.