- Jestem z wami, popieram was i będę na was głosował - deklarował na konwencji Koalicji Obywatelskiej w Warszawie były prezydent. Lech Wałęsa mówił też o zmarłym w poniedziałek Kornelu Morawieckim, założycielu Solidarności Walczącej.

- Oberwę za to, ale muszę powiedzieć - zaczął. - Wybaczyłem szefowi Solidarności Walczącej, bo po chrześcijańsku należy to zrobić. A co oni z niego robią? Bohatera. A on w środku, stan wojenny, atakują nas ze wszystkich stron, a on, kozak, zakłada Solidarność Walczącą. Co to było? Zdrada, proszę panów. Zdrajca. Taka jest prawda. Wybaczamy mu to - powiedział Lech Wałęsa.

Sala zareagowała oklaskami.

- A dlaczego o tym nie mówiłem? Po co? Wiedziałem, że on sobie nie nakozaczy, on sobie nie za dużo potrafi i nic nie zrobi, więc olaliśmy to. No ale dzisiaj oni za bohaterów się mają. A oni chcieli nas rozbić. To przecież my zwyciężyliśmy, tą dużą Solidarnością. Kompromisami. Tak jest, bo inaczej nie dałoby się zwyciężyć - stwierdził.

Gdy Wałęsa z podium dla mówców wracał na miejsce w pierwszym rzędzie zgromadzonych na sali, brawo bili mu liderzy Koalicji Obywatelskiej, m.in. przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, kandydatka KO na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska i szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Wypowiedź Lecha Wałęsy o Kornelu Morawieckim była szeroko komentowana.

Zdaniem rzecznika rządu Piotra Muellera, słowa byłego prezydenta były "skandaliczne i zarazem bezwstydne". "Jakże wymowne pozostają w tych okolicznościach prośby śp. Kornela Morawieckiego dotyczące konieczności budowania jedności narodowej" - napisał na Twitterze Mueller dodając, że Wałęsie "od dawna wszystko się myli, także bohaterowie ze zdrajcami".

Szef KPRM Michał Dworczyk zapytał na Twitterze, czy dla Wałęsy także Grzegorz Schetyna jest "zdrajcą", skoro w latach 80. "aktywnie działał w Solidarności Walczącej". "Widać liderowi KO to nie przeszkadza, skoro zareagował na przemówienie byłego prezydenta oklaskami. Wstyd!" - dodał Dworczyk.

"Nazwanie Kornela Morawieckiego zdrajcą to zwykłe draństwo. To czyn haniebny" - ocenił z kolei Bogusław Sonik, były poseł i były europoseł PO.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

"Gratuluję PO zaproszenia na konwencję prezydenta Wałęsy i braw po jego prostackim ataku na Kornela Morawieckiego. Wczoraj krytykowałem hipokryzję polityków PiS względem zmarłego, ale wy przebiliście dno" - napisał na Twitterze wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15).

Lecha Wałęsę w TVN24 skrytykowała Joanna Senyszyn, była europosłanka SLD, kandydatka Lewicy do Sejmu. - To, co powiedział dzień po pogrzebie o Kornelu Morawieckim to jest katastrofalne. I to jest wizerunkowo bardzo złe i dla niego, i dla Platformy - mówiła.

- Niestety, Lech Wałęsa od wielu lat mówi rzeczy, które głównie jemu szkodzą i szkodzą tym wszystkim, których popiera. Gdyby milczał, to byłoby dużo lepiej i dla niego osobiście, i dla wszystkich - podkreśliła. - Jest takie cudowne powiedzenie, że lokomotywy dziejów odstawione na boczny tor nie powinny puszczać pary. No i właśnie Wałęsa do takich lokomotyw należy, bo to mu trzeba przyznać, natomiast po prostu on pragnie być ciągle w centrum zainteresowania i jest, tylko że robi to w sposób, który właśnie szkodzi najbardziej jemu - dodała.