- Doniesienia, że Turcja kupi myśliwce Su-35 są nieprawdziwe. Jesteśmy partnerami w programie F-35. Chcemy, aby zagwarantowano nam realizację naszych praw - powiedział minister cytowany przez rosyjską agencję TASS.

25 października turecki dziennik "Daily Sabah" napisał, że Ankara i Moskwa są bliskie podpisania umowy na zakup przez Turcję 36 myśliwców Su-35. 

Jednocześnie Turcja i Rosja miały rozmawiać o produkcji elementów rosyjskich samolotów w Turcji.

Z kolei 22 października szef rosyjskiej Federalnej Służby ds. Współpracy Wojskowo-Technicznej, Dmitrij Szugajew, mówił, że jest za wcześnie, aby mówić o negocjacjach w sprawie dostaw myśliwców Su-35 i Su-57 do Turcji. Jednak - jak dodał - konsultacje w tej sprawie trwają.

Prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan, nie wykluczył, w czasie sierpniowej wizyty w Moskwie, że Turcja może kupić rosyjskie Su-35 i Su-57 zamiast F-35.

Zakup amerykańskich F-35 przez Turcję stoi pod znakiem zapytania w związku z zakupem przez Ankarę rosyjskich systemów rakietowych S-400. Biały Dom oświadczył latem, że w związku z finalizacją zakupu S-400 przez Turcję dalsze zaangażowanie Ankary w program F-35 jest niemożliwe.

Do Turcji miało trafić ponad 100 maszyn F-35. Ankara zapłaciłaby za nie ok. 9 miliardów dolarów.