Reklama

Jacek Sasin: Może Wacław Berczyński budował swoje ego

- Sprawa Wacława Berczyńskiego jest jasna, niebudząca żadnych wątpliwości - mówi poseł PiS Jacek Sasin.

Aktualizacja: 25.04.2017 19:57 Publikacja: 25.04.2017 19:16

Jacek Sasin

Jacek Sasin

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Jacek Sasin w radiu RMF mówił o udziale Wacława Berczyńskiego przy negocjacjach ws. caracali. - Komisje śledcze powinny powstawać do zbadania spraw, które rzeczywiście są aferami. Tutaj mamy do czynienia z burzą w szklance wody, bo mamy do czynienia z jedną mało zręczną wypowiedzią dra Berczyńskiego (…). On nie mógł się dopuścić lobbingu, bo nie uczestniczył w negocjacjach z Francuzami. Sprawa jest jasna, niebudząca żadnych wątpliwości - powiedział poseł PiS.

14 kwietnia wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" Berczyński powiedział: "to ja wykończyłem Caracale. Znam się na tym, znam się na śmigłowcach, znam się na lotnictwie". MON tym słowom zaprzeczyło; także wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki mówił, że nazwisko Berczyńskiego ani razu się nie pojawiło w trakcie negocjacji związanych z przetargiem. Wiceszef MON Bartosz Kownacki również zapewniał w poniedziałek, że Berczyński nie miał wpływu na przetarg dotyczący śmigłowców. Przyznał jednak, że Berczyński widział dokumentację dotyczącą postępowania, która była - według wiceszefa MON - "de facto archiwalna".

- Mogę się tylko domyślać, być może jakoś chciał zbudować swoją pozycję, swoje ego (…). Na pewno nie opisał rzeczywistości realnej. Zrobił głupstwo, palnął takie zdanie, które paść nie powinno - komentował słowa Berczyńskiego Sasin.

Czy sprawą Berczyńskiego powinna zająć się prokuratura? - Może prokuratura sprawdzić - oczywiście. Ja nie mam nic przeciwko temu. Niech prokuratura sprawdza, jeśli jest jakaś wątpliwość. Ale rzecz jest banalna - wielu polityków, wiele osób publicznych wyrażało swój pogląd co do tego, czy ten kontrakt jest dobry, czy nie jest dobry, czy będzie służył polskiej obronności, dr Berczyński też po prostu powiedział o swoim zdaniu. Natomiast nie miało to żadnego wpływu na rozstrzygnięcie. Ostatecznie ta kwestia zakupu była rozstrzygana w oparciu o twardo sformułowane wymogi strony polskiej, i to, że ta strona francuska nie była w stanie ich spełnić - skomentował polityk.

Więcej: RMF FM

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Czego będzie dotyczyć delikatne spotkanie w cztery oczy Donalda Tuska z Karolem Nawrockim
Polityka
„Rzecz w tym”: Donald Tusk wściekły na własną reformę. Kto wysadził PIP w powietrze?
Polityka
Nowy sondaż partyjny. KO wygrywa, ale traci większość w Sejmie
Polityka
Barbara Nowacka: Otoczenie prezydenta go kompromituje. Na końcu to jego podpis się pojawia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama