W czasie kampanii prezydenckiej Donald Trump opublikował na swojej stronie internetowej oświadczenie, w którym opowiedział się za wprowadzeniem całkowitego zakazu wjazdu muzułmanów do Stanów Zjednoczonych. Oświadczenie zostało opublikowane kilka dni po masakrze w kalifornijskim mieście San Bernardino, gdzie 29-letnia Tashfeen Maliki i jej mąż, 28-letni Syed Rizwan Farook, zastrzelili 14 osób i ranili 21. Napastnicy zostali potem zabici w policyjnej obławie. Obydwoje byli muzułmanami.
- Dopóki nie jesteśmy w stanie zrozumieć tego problemu i związanych z nim zagrożeń, nasz kraj nie może być ofiarą straszliwych ataków ze strony ludzi, którzy wierzą w dżihad - ocenił wówczas Donald Trump.
Jak się okazało, oświadczenie do dziś znajdowało się na stronie Trumpa z kampanii prezydenckiej. Rzecznika Białego Domu zapytała o to dziennikarka ABC Cecicile Vega. - Nie jestem świadomy tego, jakie treści znajdują się na tej stronie internetowej - odpowiedział Sean Spicer.
Rzecznik Białego Domu dodał, że intencją prezydenta "nie jest zakaz wpuszczania do kraju muzułmanów, ale posiadanie pewności, że osoby, które przyjeżdżają do USA, robią to z odpowiednich pobudek".
Kilka minut po konferencji prasowej oświadczenie Donalda Trumpa została usunięte ze strony internetowej.
Dekret Trumpa
6 marca Donald Trump podpisał podpisał nowy, złagodzony dekret antyimigracyjny. W porównaniu z poprzednim, dekret nie obejmuje obywateli Iraku ani osób mających wizy i zielone karty.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Nowy dekret miał wejść w życie 16 marca, co miało dać czas na jego bezproblemowe wdrożenie i uniknięcie chaosu na lotniskach. Utrzymuje on 90-dniowy zakaz wjazdu dla obywateli sześciu państw zamieszkanych w większości przez muzułmanów - Iranu, Libii, Syrii, Somalii, Sudanu i Jemenu. Wprowadza także zawieszenie na 120 dni przyjmowania uchodźców. Jednak ci, którzy mają już zaplanowaną podróż, mają zostać przyjęci.
Dekret został zablokowany przez sędziego z Hawajów Derricka K. Watsona. Blokada dekretu, który czasowo zabraniał wydawania wiz obywatelom sześciu krajów i wpuszczania uchodźców, obowiązuje na terenie całego terytorium USA. Donald Trump blokadę określił jako "bezprecedensowe nadużycie uprawnień" przez sędziego. I zapowiedział odwołanie się od wyroku.