W jakim kierunku pójdzie PO po tym, jak Donald Tusk ogłosił, że nie wraca do polskiej polityki i nie będzie startował w wyborach prezydenckich?
Mamy dwa nowe kluczowe fakty: Donald Tusk nie startuje w tych wyborach prezydenckich, a Grzegorz Schetyna ma sukces w Senacie, czyli jest już nowa epoka. Teraz KO może sobie dać małe kilka tygodni, żeby poukładać sprawy wyborów prezydenckich. Nie ma już oczekiwania, że Donald Tusk wróci i „będzie, jak było", ten stan taktycznie dawał otuchę działaczom, ale strategicznie stwarzał stan wiecznej niepewności. Od teraz jest jasne, że w polityce opozycji w Polsce Grzegorz Schetyna jest głównym punktem odniesienia. Przez cztery lata nie było miesiąca, w którym nie byłby krytykowany, najczęściej zresztą przez własną „otulinę" polityczną, działaczy i teoretycznie bliskich mu liderów opinii. A to odbiera swobodę działania nawet najsilniejszym. Myślę, że trzeba w opozycyjnej części sceny politycznej umówić się na jakiś czas spokoju, skupić się na przygotowaniu do wyborów prezydenckich.