Zdaniem polityków partii opozycyjnych z przestrzeni publicznej powinny zniknąć pomniki, pamiątkowe tablice i nazwy ulic, które odnoszą się do komunistycznego dyktatora.

Najmocniej w tej sprawie sprawie głos zabrali działacze partii "Jabłoko". Politycy zorganizowali przed budynkiem Dumy Państwowej pikietę. Żądali, by deputowani przyjęli odpowiednią ustawę. - Państwo oficjalnie powinno uznać Józefa Stalina za zbrodniarza - mówił szef moskiewskiego oddziału „Jabłoka” Siergiej Mitrochin. 

Odmiennego zdania jest współpracujące z Ministerstwem Kultury Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne. W Moskwie pojawiło się kolejne popiersie Stalina. Sprawę tłumaczy dyrektor naukowy tej organizacji Michaił Mjagkow. Jego zdaniem chodzi o zachowanie pamięci o osobach, które zarządzały krajem.

Wśród Rosja wzrosło w ostatnich latach zainteresowanie osobą Józefa Stalina. Dodatkowo maleje liczba osób, które potępiają stalinowskie zbrodnie.