Reklama

Thun: Na Wawel królowie chodzili na piechotę. A Kaczyński?

Porównywanie protestów przeciwko wizytom Jarosława Kaczyńskiego na grobie jego brata na Wawelu z zachowaniem uczestników manifestacji narodowców w Katowicach, którzy powiesili na szubienicach zdjęcia eurodeputowanych PO, jest zdaniem Róży Thun, europosłanki tej partii "nieprzyzwoite".

Aktualizacja: 01.12.2017 19:19 Publikacja: 01.12.2017 19:08

Thun: Na Wawel królowie chodzili na piechotę. A Kaczyński?

Foto: Fotorzepa/ Piotr Wittman

qm

W sobotę na placu Sejmu Śląskiego w centrum Katowic, przy pomniku Wojciecha Korfantego, zgromadziło się - według policji - ok. 70 przedstawicieli środowisk narodowych. Zgromadzenie zgłoszono pod nazwą "Stop współczesnej Targowicy". Organizatorzy powiesili na atrapach szubienic zdjęcia sześciu europosłów PO, którzy zagłosowali za rezolucją Parlamentu Europejskiego ws. praworządności w Polsce. Policja nie interweniowała.

- Jak widzę na tzw. kontrmiesięcznicach tych ludzi, którzy tam przez ten czas, co ta grupka ludzi wokół Jarosława Kaczyńskiego idzie i się modli - idą i milczą z białymi różami. A dopiero hałasują, jak pan Kaczyński wygłasza ze swojego stołeczka czy podium jakieś koszmarne, nienawistne przemówienia i wtedy policja rzuca się bardzo intensywnie. A w momencie, jak sześciu chuliganów rozwiesza na szubienicach wizerunki posłów, to policja stoi dookoła i filmuje, to naprawdę coś jest nie w porządku - skomentowała w Polsat News Róża Thun.

Jak wyjaśniał w niedzielę przedstawiciel zespołu prasowego śląskiej policji, w czasie zgromadzenia narodowców nie doszło do "gwałtownego naruszenia porządku, które wymagałoby natychmiastowej interwencji policjantów obecnych na miejscu". Mundurowi rozpoczęli jednak analizę przebiegu manifestacji "w związku z propagowanymi przez uczestników treściami oraz formą ich prezentacji".

- Jeżeli się dzisiaj happeningiem nazywa nawoływanie do śmierci, do zabijania, do wieszania na szubienicy, a karze się ludzi, którzy chodzą z białymi różami, żeby zaprotestować, żeby pokazać swoją niezgodę, to musi pan przyznać, że gdzieś się zachwiała jakaś równowaga - mówiła Thun w rozmowie z Piotrem Witwickim z Polsat News.

Europosłanka nie zgodziła się z porównaniem zgromadzenia narodowców do protestów przeciwko przyjazdowi na Wawel Jarosława Kaczyńskiego. - Gdyby pan Kaczyński przyjeżdżał na Wawel tak, jak się normalnie na Wawel przyjeżdża i wszyscy na Wawel jeździmy, i chodzimy do grobów, i idziemy sobie na piechotę, to nikt by w ogóle mu w tym nie przeszkadzał. A jak on wjeżdża samochodami, z kawalkadą, w godzinach, kiedy Wawel już jest zamknięty itd., to dla krakowian to jest oburzające i myślę, że dla Polaków też. I w ogóle się nie dziwię, że oni tam protestują - powiedziała Thun.

Reklama
Reklama

- Ja nie powiedziałabym, że tam jest jakaś nienawiść. Krakowian to oburza, że kawalkady samochodów wjeżdżają na Wawel, gdzie wiadomo, że na Wawel królowie chodzili na piechotę. I po co ten cały cyrk? - pytała europosłanka. - Jeżeli pan Jarosław Kaczyński naprawdę chodzi na grób brata, to niech chodzi - w ogóle nikt by mu w tym nie przeszkadzał. Tam chodzą naprawdę tysiące ludzi. Ale on wjeżdża, nie wiem, iloma samochodami, Wawel musi być otwarty specjalnie dla niego - to tak samo kosztuje kupę kasy, dlatego, że to jest zawsze poza godzinami, kiedy normalnie ludzie przychodzą - i krakowianie uważają, że to jest bezczeszczenie tego miejsca. I muszę przyznać, że się nie dziwię - podkreśliła.

- A poza tym tam nikt mu nie grozi śmiercią. Proszę nie porównywać tych rzeczy - dodała Róża Thun.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama