W nocy z 21 na 22 listopada Sejm wybrał Bartosza Kownackiego (otrzymał 233 głosy), Arkadiusza Mularczyka (otrzymał 233 głosy), Kazimierza Smolińskiego (otrzymał 233 głosy) i Marka Asta (otrzymał 234 głosy) w skład Krajowej Rady Sądownictwa.

Głosowanie ws. wyboru członków KRS powtarzano, ponieważ przy pierwszym głosowaniu posłowie sygnalizowali, że mieli problemy z oddaniem głosu. Na nagraniu z obrad w pewnym momencie słychać słowa "Trzeba anulować, bo my przegramy...". Według przedstawicieli opozycji słowa te wypowiada jedna z posłanek PiS - jak się potem okazało była to Joanna Borowiak.

Po pojawieniu się sygnałów o problemach z głosowaniem marszałek Witek podjęła decyzję o anulowaniu głosowania. Zdaniem opozycji Witek powinna była jednak poinformować o wynikach głosowania - zwłaszcza, że mimo problemów wszyscy obecni na sali posłowie zdołali zagłosować. Po ogłoszeniu wyników mogłoby dojść - na wniosek 30 posłów - do reasumpcji głosowania.

W związku z decyzją, jaką podjęła Witek, posłowie Lewicy złożyli wniosek do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez marszałek Sejmu. Z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki przekonywali, że decyzja marszałek była zgodna z prawem.

W sondażu SW Research dla rp.pl zapytaliśmy respondentów o to, czy "marszałek Elżbieta Witek powinna zostać odwołana ze stanowiska w związku z anulowanym głosowaniem ws. wyboru członków KRS?".

Na tak zadane pytanie odpowiedzi "tak" udzieliło 47,2 proc. respondentów.

Przeciwnego zdania było 20,5 proc. ankietowanych.

32,3 proc. respondentów nie miało zdania w tej sprawie.

- Odwołanie ze stanowiska w równym stopniu popierają kobiety, jak i mężczyźni. Odsetek osób uważających, że Elżbieta Witek powinna zostać odwołana jest wyższy wśród osób po 50 roku życia (ponad połowa z nich) niż w pozostałych grupach wiekowych. Osoby z wyższym wykształceniem (co druga z nich) uważają taką decyzję za słuszną częściej niż pozostali. Za odwołaniem Marszałek częściej opowiadają się osoby zarabiające powyżej 5000 zł (57%), niż te o niższych dochodach. Ze względu na miejsce zamieszkania najwięcej osób popierających odwołanie Elżbiety Witek ze stanowiska znajduje się wśród mieszkańców miast liczących od 100 do 199 tys. mieszkańców (2 na 3 osoby) - komentuje wyniki badania Piotr Zimolzak z SW Research.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ