Czy pani, która uprawia seks za pieniądze, musi rozliczyć się z fiskusem? Nie musi. Dlaczego? Ponieważ „przychody wynikające z zachowań, które w żadnych okolicznościach nie mogą być zaakceptowane przez obowiązujący porządek prawny, zostały wyłączone przez ustawodawcę spod działania ustawy o PIT” – czytamy w najnowszej interpretacji skarbówki.

Wysokie i regularne przychody ze świadczenia usług seksualnych

Wystąpiła o nią kobieta, która nawiązała bliższe relacje ze swoim znajomym. Umówiła się z nim na „określone czynności o charakterze seksualnym”. Ma za nie dostawać 20 – 30 tys. zł miesięcznie.

Kobieta informuje, że na świadczeniu usług seksualnych zarabiała również w przeszłości. Na potwierdzenie ma archiwalne ogłoszenia internetowe, dowody opłat za ich zamieszczanie oraz korespondencję z klientami. Przychody były nieregularne i wynosiły od 500 zł do 5 tys. zł miesięcznie. Pieniądze otrzymywała z reguły w gotówce.

Teraz przychody mają już być regularne. Kobieta podkreśla jednak, że wykonywane przez nią czynności nie są działalnością gospodarczą. Nie są bowiem wykonywane w sposób zorganizowany, nie prowadzi przedsiębiorstwa, nie zatrudnia innych osób. Dodaje też, że ma inne źródło utrzymania – zatrudnienie na podstawie umowy o pracę.

Czytaj więcej:

Podatki Erotyczne zabawki w podatkowych kosztach firmy? Jest to możliwe

Pro

Fiskus nie weźmie PIT od usług seksualnych

Czy przychody ze świadczenia „określonych czynności o charakterze seksualnym” są opodatkowane? Nie. Zgodnie bowiem z art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT jej przepisów nie stosuje się do przychodów wynikających z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Jak czytamy w interpretacji chodzi o „zachowania, które ze swej istoty są sprzeczne z prawami przyrody, ustawą lub zasadami współżycia społecznego i w konsekwencji w ogóle nie mogą być określone w treści ważnej i wywołującej zamierzone skutki umowy. Są to czynności, które w żadnych okolicznościach i warunkach, jakie przepisy prawa przewidują dla zawarcia wolnej od wad umowy, nie mogą być przedmiotem stosunku cywilnoprawnego, nawet hipotetycznie”. Zalicza się do nich usługi seksualne. Z tego wniosek, że ustawa o PIT nie obejmuje przychodów ze świadczenia takich usług.

Czytaj więcej

Skarbówka: Seks przez internet to nie prostytucja, trzeba więc go opodatkować

Reasumując, „czynności wykonywane przez panią nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Tym samym nie podlegają również opodatkowaniu – niezależnie od uzyskiwanej przez panią kwoty – podatkiem dochodowym od osób fizycznych, co wynika z art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT” – stwierdził dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej.

Numer interpretacji: 0112-KDIL2-1.4011.530.2026.3.JK