Podatek katastralny nie musi być straszny, ale czasu mało

Resort finansów pracuje nad zmianami w podatku od budowli i garaży, ale nie wyklucza śmielszej reformy. Chodzi o podatek katastralny, którego od lat obawiają się właściciele nieruchomości.

Publikacja: 20.02.2024 02:26

Podatek katastralny nie musi być straszny, ale czasu mało

Foto: Adobe Stock

Do końca 2024 r. powinny powstać nowe przepisy o podatku od budowli wykorzystywanych w biznesie. O tej konieczności wiadomo od 4 lipca 2023 r., gdy Trybunał Konstytucyjny uchylił przepisy o podatku od nieruchomości dotyczące właśnie owych budowli (sygn. SK 14/21). Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, Ministerstwo Finansów pracuje nad takimi regulacjami. Zmiany będą dotyczyły także opodatkowania garaży wielostanowiskowych w blokach, bo przepisy o tych garażach też zakwestionował TK w wyroku z 18 października 2023 r. (sygn. SK23/19).

Może się jednak okazać, że sprawa budowli i garaży będzie okazją do szerszych zmian w tym podatku. „Przy okazji tych prac analizowane są inne zmiany o charakterze systemowym” – zapewnia biuro prasowe MF. Więcej szczegółów resort na razie nie podaje, ale pytani przez „Rz” eksperci są zgodni: sytuacja dojrzała do poważnej reformy podatku od nieruchomości.

Niektórzy, choć unikają słowa „kataster”, wyraźnie wskazują: czas przynajmniej częściowo wprowadzić mechanizm naliczania podatku od rynkowej wartości nieruchomości (zwanego potocznie katastralnym).

31,2 mld zł

- takie są spodziewane wpływy do kas samorządów z podatku od nieruchomości w 2023 r.

Problem podatku od nieruchomości wart 10 mld zł

Problem z budowlami polega na tym, że często nie wiadomo, czym one są i czym różnią się od budynków. Dziś uważa się za budowle np. silosy zbożowe, maszty elektrowni wiatrowych, ale też obudowy wyrobisk górniczych czy nawet daszki nad wejściami do budynków. Budowle wykorzystywane w biznesie już dziś podlegają „katastralnemu” podatkowi, czyli 2 proc. ich wartości rocznie. Budynki wciąż są obciążone podatkiem naliczanym od ich powierzchni. Potraktowanie danego obiektu jako budynku oznacza podatek nawet kilkunastokrotnie mniejszy.

Sprawa budowli jest znacząca, bo z tytułu ich opodatkowania w 2023 r. wpłynęło do kasy samorządów 10,6 mld zł. To aż jedna trzecia wszystkich wpływów z podatku od nieruchomości.

Wyrokiem TK w sprawie budowli można by się nie przejmować jako nieistniejącym, bo w jego składzie zasiadał sędzia dubler Jarosław Wyrembak. Mimo to eksperci poważnie traktują konieczność zmian.

Czytaj więcej

Podatek od nieruchomości: jak liczyć

Nowa klasyfikacja na potrzeby podatków

Jedną z koncepcji opracowało Uniwersyteckie Centrum Eksperckie przy Uniwersytecie w Białymstoku, na zamówienie Związku Miast Polskich. Zakłada ona dołączenie do ustawy załącznika opartego na Klasyfikacji Środków Trwałych, która już jest stosowana na potrzeby podatków dochodowych.

– Dzięki temu będzie można w miarę precyzyjnie określić, czy dany obiekt, np. silos, jest budowlą – mówi prof. Leonard Etel, współautor pomysłu. Dodaje, że wątpliwości będą wyjaśniane interpretacjami wydawanymi przez urzędy statystyczne.

Sceptycznie taką propozycję ocenia prof. Wojciech Morawski z Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.

– I tak będą się pojawiały wątpliwości co do nowych rodzajów budowli. Trzeba od nowa napisać całą ustawę i stworzyć w niej nowe definicje nieruchomości – mówi ekspert.

Doradcy podatkowi sugerują, by pójść nawet dalej.

– Jedną z metod radykalnej zmiany mogłoby być odejście od podziału na budynki i budowle, i opodatkowania całego majątku nieruchomego wykorzystywanego w działalności gospodarczej. Oczywiście musiałaby temu towarzyszyć rozsądna stawka podatku i zdefiniowanie nieruchomości jako takich – proponuje Michał Nielepkowicz, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii Thedy & Partners.

– Opodatkowanie zależne od wartości nieruchomości to nasz postulat od 30 lat – mówi Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich. Zastrzega jednak, że ta korzystna dla samorządów opcja powinna być rozsądnie wdrażana i obejmować tylko niektóre grunty i budynki, np. tereny przemysłowe.

10,6 mld zł

na tyle szacowane są wpływy z podatku od budowli wykorzystywanych w biznesie za 2023 r.

Rewolucja „katastralna” nieprędko

– Dziś różne technologie rozwijają się bardzo szybko, a w rezultacie powstają np. urządzenia fabryczne, które trudno będzie klasyfikować jako budowlę czy budynek. O te definicje trwają niekończące się spory od ponad 20 lat, więc lepiej zdecydować się na objęcie biznesowych nieruchomości podatkiem uzależnionym od ich wartości – postuluje Wojciech Krok, doradca podatkowy.

Eksperci przyznają jednak, że wprowadzenie rewolucyjnej „katastralnej” zmiany wymagałoby szerokich konsultacji z biznesem i samorządami. To zabrałoby sporo czasu.

– O szerszych zmianach można pomyśleć, ale lepiej odłożyć to na później. Na razie mamy zaledwie dziesięć miesięcy na porządne przygotowanie przepisów i pozostawienie im rozsądnego vacatio legis – przestrzega prof. Leonard Etel.

Sądy i trybunały
Sędzia Piebiak może stracić immunitet. Oskarża go były lider KOD
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konsumenci
Frankowicze mają nowy sposób na banki. Donoszą do prokuratury
Podatki
Ryczałtowcy chcą dzielić biznes, by obniżyć składkę zdrowotną
Praca, Emerytury i renty
Będzie dodatkowa waloryzacja emerytur i rent. Rząd odsłania karty
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkania społeczne. Koniec wyodrębniania na własność