Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie "Rz" stwierdziło, że wniosek o wspólne opodatkowanie jest nieskuteczny, jeśli małżonek, który podpisał zeznanie, nie miał do tego upoważnienia.
Na nim spoczywa ciężar wykazania, że miał się prawo rozliczyć także w imieniu współmałżonka.
Może to być jednak trudne, jeżeli druga połowa kwestionuje takie uprawnienie.
Przypomnijmy, że osoby, które chcą się wspólnie rozliczyć, mają w tym roku mniej formalności. Warunkiem łącznego opodatkowania nie jest już bowiem podpisanie zeznania przez męża i żonę. Niekiedy były z tym problemy, np. gdy jedno z nich było w szpitalu albo za granicą. Teraz wystarczy jeden podpis.
Co jednak będzie, gdy osoba, której podpis nie figuruje na deklaracji, zakwestionuje rozliczenie, twierdząc, że nie upoważniła małżonka do złożenia wspólnego zeznania? – o to zapytaliśmy ministerstwo.
Jeśli współmałżonek zakwestionuje rozliczenie, a ten, który podpisał zeznanie, nie udowodni, że miał do tego upoważnienie, wniosek o łączne opodatkowanie będzie nieskuteczny
– czytamy w odpowiedzi. Ministerstwo podkreśliło, że wewnętrzną sprawą małżonków jest ustalenie, czy w dacie złożenia wniosku o wspólne opodatkowanie takie upoważnienie istniało. Ale to małżonek, który złożył wspólne zeznanie, musi wykazać, że miał do tego prawo.
– Wydaje się, że ministerstwo zbyt pochopnie nałożyło ciężar dowodu na osobę, która podpisała deklarację – mówi Adam Mariański, adwokat w kancelarii Brzezińska, Narolski, Mariański Adwokaci. – Fiskus w razie sporu między małżonkami powinien przeprowadzić postępowanie wyjaśniające i rozstrzygnąć, kto mówi prawdę.
– Jeśli współmałżonek nie złożył w terminie samodzielnego zeznania, jest domniemanie, że udzielił upoważnienia do wspólnego rozliczenia – mówi Dorota Białas, doradca podatkowy w kancelarii Roedl & Partner. – Ciężko mu będzie wytłumaczyć, dlaczego zreflektował się poniewczasie. Poza tym, wypierając się wspólnego zeznania, przyznaje, że nie złożył go wcale, za co grozi odpowiedzialność z kodeksu karnego skarbowego.
Co zrobić, jeśli się okaże, że małżonek podpisujący wspólne zeznanie nie miał do tego prawa? Złożenie takiego zeznania przez osobę nieuprawnioną nie wywołuje skutków prawnych – uważa ministerstwo.
– Małżonkowie powinni złożyć wtedy odrębne zeznania – wyjaśnia Dorota Białas. – Jeśli będzie to po 2 maja, niewykluczone, że będą musieli dopłacić zaległy podatek wraz z odsetkami. W takiej sytuacji urząd może nałożyć na nich kary z kodeksu karnego skarbowego.
– Do tego dochodzi ryzyko zastosowania art. 233 kodeksu karnego – dodaje Adam Mariański. – Deklarację z jednym podpisem składa się bowiem pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania. Reasumując, spór o podpis pod wspólnym zeznaniem jest dla małżonków bardzo nieopłacalny.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.wojtasik@rp.pl
Czytaj też:
Zobacz:
» Podatek dochodowy » Roczne rozliczenie podatkowe » Wspólne rozliczenie małżonków
» Podatek dochodowy » PIT 2010
Interpretacje podatkowe
:
» małżonek