Był pan wieloletnim członkiem administracji, sprawując między innymi funkcję ministra skarbu Austrii, a potem całych Austro-Węgier. W roku 1919 sprawował pan analogiczną funkcję w gabinecie Ignacego Jana Paderewskiego. Jak pan go oceniał?
Jak wiadomo, pani Paderewska właściwie rządziła w Polsce za męża lub za jego pośrednictwem. Wszakże, niestety i ona znowu nie była samoistną, lecz stała pod wpływem obrzydliwego otoczenia, które ją wiodło do działań politycznych i, co jeszcze gorsza, do pokrywania strasznej tego otoczenia korupcji.