Utwory zebrane w tomie „Ścieżki dźwiękowe" patrzą i jednocześnie jakby same były spojrzeniem. Wulkany widziane z samolotu „skazane na sąsiedztwo", „modna lodziarnia" na Mokotowie, przemoknięta dachówka na chińskiej świątyni – poetka zaprzęga przypadkową rzeczywistość w opowieść, która staje się poezją. Konsekwentnie podejmuje artystyczne ryzyko i śmiało balansuje na granicy wiersza. Zawsze jednak tak poskłada słowne klocki, że udaje jej się tę granicę zgrabnie przekroczyć, a za nią czeka już na czytelnika liryka najwyższej próby.