Irena Lasota: Raman P. – więzień polityczny

Facebook, Twitter, Instagram czy wszystkie inne tak zwane media społecznościowe nie służą głębszej dyskusji, intelektualnej refleksji czy tym bardziej moralnym rozważaniom. Wśród wielu codziennych afer i awantur internetowych jedna – po polsku – zwróciła moją uwagę. Chodzi o sprawę Białorusina Ramana P. Sprawa jest z pozoru bardzo prosta. Raman P. zostaje na oczach świata porwany, w dziki sposób, przez barbarzyńskie państwo, i po dziesięciu dniach bez kontaktu z zewnętrznym światem zostaje pokazany w telewizji państwowej tegoż barbarzyńskiego państwa.

Publikacja: 11.06.2021 18:00

Irena Lasota: Raman P. – więzień polityczny

Foto: Nexta

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Oferta promocyjna
dostęp do treści rp.pl już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

Wybierz najkorzystniejszą ofertę i zyskaj dostęp do najważniejszych tekstów rp.pl z sekcji: Wydarzenia, Ekonomia, Prawo, Plus Minus; w tym ekskluzywnych tekstów publikowanych wyłącznie na rp.pl.

Dostęp do treści rp.pl - pakiet podstawowy nie zawiera wydania elektronicznego „Rzeczpospolitej”, archiwum tekstów, treści pochodzących z tygodników prawnych, aplikacji mobilnej i dodatków dla prenumeratorów.

Plus Minus
Andrzej Duda, prezydent po rocznym urlopie
Materiał Promocyjny
ŠKODA ENYAQ iV
Plus Minus
Lekcje ze skandalu u dominikanów
Plus Minus
Stan wyjątkowy, czyli codzienność Europy
Plus Minus
Kataryna: Piłowanie katolików
Materiał Promocyjny
Bankowość przechodzi dynamiczny rozwój
Plus Minus
Imigranci na granicy, zamieszanie w polityce
Plus Minus
Technologiczna rewolucja. Od cyfrowych dorożek do sztucznej inteligencji