Reklama

Tęsknota za wielką damą

W polskiej polityce nic nikogo już chyba nie jest w stanie zdziwić. Ani to, że jednego dnia premier zawiera porozumienie z lewicą w sprawie ustawy medialnej po to, by kilka dni później je złamać. Ani to, że kolejne wypowiedzi ministra finansów na temat stanu budżetu i czekającego nas deficytu coraz bardziej przypominają zabawę w ciuciubabkę. Słowa sobie, czyny sobie. Jak pokazują wszelkie badania popularności, liczy się styl. Wygrywa ten, kto go ma. Albo przynajmniej potrafi wmówić, że go ma.

Skoro tak, to rzeczywiście Donald Tusk nie ma sobie równych. A przynajmniej nie miał. Do czasu, gdy na placu boju niczym filip z konopi nie wyskoczył, a raczej nie wyskoczyła Jolanta Kwaśniewska. Nie Lech Kaczyński, nie Zbigniew Ziobro czy Włodzimierz Cimoszewicz, ale była pani prezydentowa to jedyna osoba, która może liczyć na zwycięstwo z Tuskiem.

Zaiste, na pierwszy rzut oka dziwny to wybór Polaków. Opinii publicznej nie są szerzej znane poglądy polityczne, gospodarcze, społeczne byłej pani prezydentowej. Można tylko założyć, że zależy jej na tym, by było dobrze.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama