Reklama
Rozwiń
Reklama

Delikatny smak lata

Mateusz Dopieralski i Amar Ziembiński poznali się kilkanaście lat temu podczas warsztatów aktorskich. Tamto spotkanie okazało się fundamentem pod jedno z najciekawszych zjawisk na polskiej scenie muzycznej, mimo że panowie mieszkają w różnych krajach, a muzyka jest tylko jednym z zajęć dla każdego z nich. Pierwszy spełnia się w Niemczech jako aktor i reżyser, drugi wraz z innym kolegą z zespołu, Piotrem Sibińskim, dużo czasu poświęcają produkcji ekologicznej żywności. Każdy z pięciu wydanych dotychczas studyjnych albumów tej grupy zawierał nagrania o innym charakterze – od eksperymentalnego hip-hopu przez instrumentalną elektronikę aż po przebojowe melodie. „Tu da max" to zapis zeszłorocznego koncertu w warszawskim klubie Palladium, a zarazem doskonały przegląd wszystkich ujawnionych dotychczas oblicz Bitaminy.
Delikatny smak lata

Foto: materiały prasowe

Rozpoczyna się białym wierszem o bronach i wiejskim krajobrazie, po którym słyszymy opowiadający o suszy utwór o przebojowo-ogniskowym zabarwieniu, przełamany 30-sekundowym rapowanym fragmentem. Melodeklamację spotykamy zresztą na tej płycie wielokrotnie. Podkładem pod nią nie są jednak tradycyjnie bity, tylko alternatywna muzyka łącząca wiele stylów: muzykę karaibską, cyrkową, bajkową, a nawet jazz. „Historia Plemienia" przypomina nastrojem nagrania Świetlików. Ozdobiony arpeggio gitar oraz dźwiękami ksylofonu „Iskieriusz" przywodzi na myśl z kolei Lenny Valentino. „Droga" cytuje momentami „Wonderful Life" Blacka, a „Kawalerka na sprzedaż" przywodzi na myśl „Shape of My Heart" Stinga.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama