Robert Mazurek: W poszukiwaniu pani Marzenki

Nike, wiadomo, kiedy się waha, w szkołach uczyli. A ona? Ona jest najpiękniejsza, kiedy nadchodzi, kiedy dopiero się zbliża. Poprzedzają ją zapowiedzi, jak szmer nadciągającej pierwszej, z dawna wyczekiwanej, wiosennej burzy. Szmer się wzmaga, wiatr już targa konarami, chmury ciemne, noc, apokalipsa. Wreszcie pierwszy grzmot i jest. Ona. Rekonstrukcja.

Publikacja: 18.09.2020 18:00

Robert Mazurek: W poszukiwaniu pani Marzenki

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Oferta promocyjna
dostęp do treści rp.pl już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc!

Wybierz najkorzystniejszą ofertę i zyskaj dostęp do najważniejszych tekstów rp.pl z sekcji: Wydarzenia, Ekonomia, Prawo, Plus Minus; w tym ekskluzywnych tekstów publikowanych wyłącznie na rp.pl.

Dostęp do treści rp.pl - pakiet podstawowy nie zawiera wydania elektronicznego „Rzeczpospolitej”, archiwum tekstów, treści pochodzących z tygodników prawnych, aplikacji mobilnej i dodatków dla prenumeratorów.

Plus Minus
„Biedafirmy”, „Janusze biznesu”? Pogarda zamiast szacunku
Materiał Promocyjny
Od cyberryzyka można się ubezpieczyć
Plus Minus
Leszek Jażdżewski: Postępowość Polaków jest bezobjawowa
Plus Minus
Biden jak Trump. Pierwszy rok w Białym Domu
Plus Minus
Prof. Adam Daniel Rotfeld: Postawa Kwaśniewskiego imponowała wszystkim
Materiał Promocyjny
Zmiana społeczna to nowy zwrot z inwestycji
Plus Minus
Pustka Tuska
Plus Minus
Vincent Lindon: W Ameryce byłbym Tomem Hanksem