Reklama

Michał Szułdrzyński: Wniosków dla Polski z wyborów w Izraelu jest więcej niż się wydaje

Od lat lansuję tezę, że jeśli ktoś chce zrozumieć specyfikę polskiej polityki, nie powinien patrzyć na naszych sąsiadów.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Polskę i Izrael łączy ingerencja Donalda Trumpa.

Polskę i Izrael łączy ingerencja Donalda Trumpa.

Foto: REUTERS

Reklama
Reklama
Reklama

Gdy po wtorkowych wyborach do Knesetu opublikowałem komentarz, w którym wyliczałem wnioski, jakie z izraelskich wyborów mogą płynąć dla Polski, spotkałem się z zaskakującą reakcją. Skrytykowała mnie posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska, przekonując, że nie powinno się przenosić wniosków ze sceny politycznej Izraela do Polski. „U nas, póki co, nie ma partii mniejszości narodowych ani partii religijnych, my mamy wyższy próg wyborczy 5% vs. 3,25%), a co za tym idzie mniejsze rozdrobnienie w parlamencie, oni mają listę krajową, my 41 okręgów” – pisała. I oczywiście ma rację. Ale równocześnie porównywanie obu krajów ma – jestem o tym głęboko przekonany – sens, ze względu na podobieństwa, które nas łączą.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama