Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Zwyczaj wymuszania napiwków na klientach wszedł właśnie w USA na kolejny poziom, teraz w razie odmowy jego zapłacenia sieci po prostu podnoszą klientom ceny produktów
Pora obiadowa w otwartej stosunkowo niedawno restauracji Como na warszawskim Mokotowie. Po skończonym posiłku czas na rachunek i zaczyna się gorączkowe poszukiwanie gotówki na napiwek. Bywa z tym problem, coraz więcej osób nie nosi już ze sobą pieniędzy, zawsze płacąc elektronicznie. Poszukiwania trwają, a skutecznie gasi je przysłuchujący się wymianie zdań kelner. – Do rachunku jest doliczone 10 proc. opłaty serwisowej – rzuca od niechcenia, a nas zatyka. Nie chodzi o kwotę, taki napiwek jest uważany w gronie moich znajomych za wystarczający. Pobieranie opłaty od grup ponad 10-osobowych jest zwyczajowe i znane, ale przy dwóch? Najwidoczniej, mamy nową świecką tradycję.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: