Rzadko zdarza się, by pisząc o bardzo dobrych czy nawet świetnych spektaklach, chciało się użyć określenia „zachwycający”. A tak właśnie jest w przypadku „Braci Lehman” Stefana Massiniego w reżyserii Oskara Winiarskiego – najnowszej premierze Teatru Współczesnego w Warszawie. To rodzaj teatru, o którym można tylko marzyć.
Teatr Współczesny najwyraźniej wraca do swych korzeni, kiedy to jego twórca i pierwszy dyrektor, legendarny Erwin Axer postanowił na tej scenie przybliżać polskiej widowni dzieła, które zdobyły uznanie na świecie, konfrontując je z wrażliwością rodzimej publiczności. Walor poznawczy poparty był tu zawsze wybitną reżyserią i świetnym aktorstwem. I te kryteria spełniają właśnie „Bracia Lehman”.