Reklama

„The 7th Guest Remake”. Straszne zagadki. Recenzja gry

Powrócił klasyk z lat 90. Czy oczaruje nowych graczy?
„The 7th Guest Remake”. Straszne zagadki. Recenzja gry

Foto: mat.pras.

Kiedyś gry komputerowe sprzedawano na kasetach magnetofonowych. Miały one swoje zalety, ale też liczne wady – bywały powolne i zawodne. Dyskietki upowszechniły się dopiero na przełomie dekad, wraz z pojawieniem się komputerów 16-bitowych. Prawdziwym przełomem były jednak płyty CD. Okazały się trwałe, szybkie, a na jednej można było zmieścić kilkadziesiąt gier. Niestety, były też koszmarnie drogie, dlatego gracze nie rzucili się na nie. Jedną z produkcji mających przekonać ich do nowego nośnika była właśnie „The 7th Guest”. To mroczna przygodówka grozy, wykorzystująca w narracji filmiki wideo, które za nic nie zmieściłyby się na zwykłych dyskietkach. I choćby dlatego gra firmy Trilobyte cieszyła się zainteresowaniem. Technologicznie wyprzedzała swoje czasy.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama