Gdyby mieli dziś wyruszyć, kim musieliby być? Jeden pewnie fizykiem kwantowym, drugi – biotechnologiem, trzeci – informatykiem z Doliny Krzemowej. Każdy we własnej dziedzinie spotyka te same puste miejsca, aporie, które nie dawały spokoju tamtym trzem. Tylko inaczej je nazywają. Chaosem, absurdem, a najczęściej – niedającą się zdefiniować przy pomocy dzisiejszego stanu wiedzy naukowej zmienną. Nie śledzą już ruchów gwiazd, prędzej cząsteczek – ale każdy we własnej dziedzinie operuje na konstelacjach danych, próbując je uporządkować, nadać im sens. Odnaleźć go, zdobyć i wykorzystać.