Reklama

Vincenzo Latronico: Interesują mnie ludzie zwyczajni, których nie spotyka nic wyjątkowego

Nie powinniśmy nadawać tym rzeczom przesadnej wagi, nawet jeśli spędzamy z nimi codziennie wiele godzin. Obecnie dotyczy to internetu, kiedyś telewizji, a jeszcze wcześniej – księdza czy mówcy na rynku - mówi Vincenzo Latronico, pisarz i tłumacz.

Publikacja: 19.12.2025 15:50

Vincenzo Latronico: Interesują mnie ludzie zwyczajni, których nie spotyka nic wyjątkowego

Foto: Anto Magzan

Co daje twojej powieści „Do perfekcji” opis, czego nie potrafi oddać dialog? I czy kształtowałeś rytm akapitów jako substytut scrollowania na telefonie – z celowymi pauzami, nagłymi przyspieszeniami i „karuzelami dopaminowymi” powracających motywów?

Widzę tu dwie odpowiedzi – obie na swój sposób prawdziwe. Po pierwsze: nie jestem mistrzem dialogu, za to swobodnie czuję się w opisie. Przez lata pracy jako krytyk sztuki zrozumiałem, że najtrudniejsze nie jest wydawanie sądów, lecz wierne oddanie tego, co widać – tak, by czytelnik mógł to naprawdę zobaczyć. To był też czas, gdy nie dało się po prostu dorzucić w sieci tylu zdjęć, ile się chce, więc należało bezwzględnie trzymać się obserwacji. Tego się nauczyłem – i okazało się, że to sprawia mi dużą przyjemność.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Koniec „Stranger Things” – dlaczego stylistyka retro rządzi serialami i filmami
Plus Minus
„Dwaj prokuratorzy”: Przeszłość, która niepokoi
Plus Minus
„Highlands Fishing”: Moje pole!
Plus Minus
„Dandadan”: Poznaj moich kosmitów
Plus Minus
Teatralne perły (nie tylko dla konserwatysty)
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama