Reklama

Vincenzo Latronico: Interesują mnie ludzie zwyczajni, których nie spotyka nic wyjątkowego

Nie powinniśmy nadawać tym rzeczom przesadnej wagi, nawet jeśli spędzamy z nimi codziennie wiele godzin. Obecnie dotyczy to internetu, kiedyś telewizji, a jeszcze wcześniej – księdza czy mówcy na rynku - mówi Vincenzo Latronico, pisarz i tłumacz.
Vincenzo Latronico: Interesują mnie ludzie zwyczajni, których nie spotyka nic wyjątkowego

Foto: Anto Magzan

Co daje twojej powieści „Do perfekcji” opis, czego nie potrafi oddać dialog? I czy kształtowałeś rytm akapitów jako substytut scrollowania na telefonie – z celowymi pauzami, nagłymi przyspieszeniami i „karuzelami dopaminowymi” powracających motywów?

Widzę tu dwie odpowiedzi – obie na swój sposób prawdziwe. Po pierwsze: nie jestem mistrzem dialogu, za to swobodnie czuję się w opisie. Przez lata pracy jako krytyk sztuki zrozumiałem, że najtrudniejsze nie jest wydawanie sądów, lecz wierne oddanie tego, co widać – tak, by czytelnik mógł to naprawdę zobaczyć. To był też czas, gdy nie dało się po prostu dorzucić w sieci tylu zdjęć, ile się chce, więc należało bezwzględnie trzymać się obserwacji. Tego się nauczyłem – i okazało się, że to sprawia mi dużą przyjemność.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama