Reklama

Konflikt charakterów dwóch geniuszy

Londyn kończy rok wyjątkową wystawą „Turner and Constable” w Tate Britain. Ten nadzwyczajny pokaz zorganizowany na 250-lecie urodzin artystów jest okazją do porównania dwóch malarskich sław, o których mówi się, że są jak ogień i woda..
John Constable, „Biały koń”, 1819

John Constable, „Biały koń”, 1819

Foto: © The Frick Collection, New York

Impresjoniści – Claude Monet, Auguste Renoir czy Camille Pissarro – widzieli w Turnerze swojego mistrza. Twierdzili, że to po nim odziedziczyli dążenie do światła i koloru. W XX wieku i Joseph Mallord William Turner, i John Constable zostali uznani za malarzy nowoczesnych. Pierwszy za prekursora abstrakcji, drugi – za odnowiciela pejzażu. Imię Turnera nosi dziś najbardziej prestiżowa brytyjska nagroda Turner Prize przyznawana w sztuce nowoczesnej.

Już za życia podziwiano ich i krytykowano, uważając za ekstrawaganckich malarzy. A oni nieraz z sobą rywalizowali na wspólnych wystawach w Royal Academy of Arts. Dwóch największych brytyjskich pejzażystów dziś jednak nieczęsto można oglądać razem. Tymczasem na wystawie w Tate Britain zebrano aż 190 prac Turnera i Constable’a nie tylko ze zbiorów brytyjskich. Sprowadzono je także z kolekcji zagranicznych. Jeden z najgłośniejszych obrazów Turnera „The Burning of the Houses of Lords and Commons, 16 October 1834” („Pożar Izby Lordów i Izby Gmin, 16 października 1834”) przyjechał do Londynu z Cleveland Museum of Art w Kalifornii po ponad 60 latach nieobecności w Wielkiej Brytanii.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama